Zakupowo w Lady – Makeup 5


IMG_1633

Witam Was kochani !
Tak jak obiecałam jakiś czas temu będę pisać o pędzlach ale nie tylko… ponieważ będzie też trochę o czymś innym.
Co prawda wpis trochę przedawniony bo te zakupy robiłam akurat w grudniu, gdy paletka Sleek Celestial akurat wchodziła na rynek, teraz już są nowsze i bardziej na czasie, nie mniej jednak postanowiłam napisać… zdjęcia leżały na dysku i czekały na swoją kolej… no i w końcu się doczekały. Nie mniej jednak miałam duuuużo czasu by wszystko przetestować po 3 razy 🙂
Tak więc zapraszam do dalszej lektury o moich grudniowych zakupach.

 

Professional Makeup Brush

Guards – Osłonki na pędzle

IMG_1645 IMG_1646
Pierwszą rzeczą o jakiej chciałam napisać to o osłonkach na pędzle. Produkt jest nie drogi a bardzo funkcjonalny, ponieważ zamiast owijać pędzle w ręczniki po umyciu nakładam taką siateczkę i oszczędzam czas i nerwy. Siateczka jest z elastycznego materiału, więc też nie uszkodzi nam włosia pędzli tylko przylegając do włosia ściśnie pędzel a on po wyschnięciu nie będzie rozczapierzony. Ja również transportuje pędzle w tych siateczkach, mam pewność że w drodze na sesje nie odkształcą mi się. W jednym opakowaniu znajduje się 15 osłonek z czego 10 jest przeznaczonych do większych pędzli np. do pudru, różu itd. oraz 5 mniejszych na dowolnie wybranie pędzle. Po ściągnięciu takiej osłonki pędzel wraca do swojego pierwotnego kształtu. Takie osłonki to świetne rozwiązanie aby utrzymać pędzle w dobrej kondycji, zwłaszcza dla wizażystów podróżujących na sesje tak jak ja.  Oprócz tego że osłonki świetnie sprawdzają się podczas procesu suszenia pędzli, ja mam dla nich jeszcze dodatkową funkcję ochronną jak stoją w stojaku. Otóż takie osłonki chronią też pędzle przed kurzem.  Nakładanie takich osłonek jest bardzo proste, zaprezentuje :
cats

1. Wybieramy pędzel na który chcemy nałożyć taką osłonkę. Ja wybrałam duży pędzel do pudru

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2. Od strony trzonka nakładam osłonkę i przesuwam dłonią osłonkę w kierunku włosia.

 

 

 

 

 

 

 

 

3. W taki sposób osłonka znajduje się na pędzlu. Należy pamiętać by osłonkę ściągać od góry, natomiast zakładać od dołu. W ten sposób nie uszkodzimy włosia pędzli.

 

 

 

 

 

IMG_2158Uważam, że każdy kto ma pędzle i chce, aby żyły one dłużej i wyglądały lepiej powinien się zaopatrzyć w owe osłonki.  Bardzo fajny gadżet i sprawdzony nie tylko w terenie ale i w domu prze zemnie, więc polecam !

 

Zoeva – Smudger 226

IMG_1650 IMG_1653

 

Jest to mój pierwszy pędzel marki Zoeva, ale wiem, ze nie ostatni. Pędzel jest fenomenalny jeżeli chodzi o to jak się nim pracuje, miękkość włosia i fantastyczną trwałość. Sprawdza się fantastyczne w wielu dziedzinach nie tylko rozcierania ale też aplikowania. Przy pracy z tym pędzlem cienie się nie osypują co jest ogromnym plusem. Pędzelek ma spłaszczoną skuwkę, kształt włosia jest owalny, a włosie jest bardzo miękkie i elastyczne. Trzonek jest drewniany a napis jest wygrawerowany co też daje mi gwarancje, że się napis nie zetrze. W zestawie z pędzlem dostałam etui z logiem marki.

 

IMG_1656 IMG_1657 Pokochałam te pędzle i wiem, że w miarę moich możliwości finansowych będę zaopatrywać się w kolejne.

Pędzle Hakuro

IMG_1638

 

To był bardziej pędzlowy zakup niż kosmetczny… stąd też taka ilość pędzli. Jeżeli chodzi o markę hakuro – nie mam jej nic do zarzucenia. … Dlatego też zdecydowałam się na zakup następujących pędzli :

 

H69

IMG_1659-horz

Idealny do rozcierania cieni w załamaniu jak i nakładania kosmetyków o kremowej konsystencji. Włosie pędzla jest syntetyczne, ale jest bardzo miękkie, kształt włosia jest owalny. Pędzel jest z serii tych krótszych trzonków, mimo to jest wygodny w użytkowaniu. Ja go najczęściej stosuje, bo najlepiej spełnia tę funkcję – rozcieram nim granice cieni.

 

H65

IMG_1667-horz

Pędzel z tej samej serii co  powyższy, posiada krótki trzonek, syntetyczne włosie i włosie układa się w lekki szpic. Pędzel przeznaczony jest do nakładania cieni na ruchomą powiekę jak i aplikacji korektora wokół oczu i do tego głównie używam tego pędzla, ponieważ ma odpowiedni kształt do tej funkcji i przyznam, że z tej serii jest to mój ulubiony pędzel. Kosmetyki są rozprowadzone równomierni i bez smug. Brakuje mi z tej serii tylko jednego pędzla i z pewnością będę go mieć !

 

H76

IMG_1670-horz

Pędzel z naturalnego włosia, przeznaczony do precyzyjnej aplikacji cieni, również świetnie się sprawdza w rozcieraniu cieni ale najbardziej lubię go używać do zaznaczania tzw. ”V” przy zewnętrznym kąciku oka. Przez jego niewielki rozmiar również świetnie sprawdza się w aplikacji cieni na dolnej powiece jak i rozcierania granicy cieni czy też zaaplikowanej kredki. Włosie pędzla jest bardzo miękkie przez co nie zostawia smug i plam, a roztarcie cieni czy kredki nie stanowi trudności lecz zostawia zadowalający efekt równo rozprowadzonego kosmetyku.

 

H78
IMG_1677-horz

Pędzel wykonany z naturalnego włosia ( od kucyka) , mocno zbity w kulkę, ale miły i przyjemny w dotyku. Przeznaczony jest do zaznaczania tzw.”V” przy zewnętrznym kąciku oka, w zależności od oka i potrzeb stosuje go na zamianę z wyżej wymienionym pędzlem. Dzięki swojemu jajowatemu kształtu, ułożony w lekki szpic także sprawdza się do precyzyjnej aplikacji cienia jak i rozcierania granic czy też rozcierania kredki. Stosować go można na dolną jak i górną powiekę. Lubię go z powodu jego funkcjonalności. Za pomocą tego pędzla najlepiej udaje mi się osiągnąć efekt ‚smokey eyes’. Bez smug i plam pięknie rozciera cienie. Ja również lubię nim aplikować pigmenty, ponieważ pędzel ma dobrą przyczepność i kosmetyki nie osypują się.

 

H21

IMG_1680-horz

Pędzel wykonany naturalnego, koziego włosia. Bardzo miękki i przyjazny w dotyku. Jego przeznaczenie jest do aplikowania kosmetyków korygujących kształt twarzy ( róż, bronzer i rozświetlacz ). Najbardziej lubię go stosować jednak do bronzera, ponieważ robi płynne i delikatne przejścia. Pędzel jest przycięty na skos, dzięki czemu konturowanie jest precyzyjne. Nie zostawia smug i plam, mogłabym powiedzieć pędzel idealny. Moim zaobserwowaniem używając tego pędzla jest to, że nie pochłania on w dużych ilościach kosmetyków, wystarczy delikatnie muśnięcie w kosmetyku i można to przenieść na twarz. Utrzymanie tego pędzla w czystości tez nie stanowi problemu. Jednak gdy nie jest owinięty osłonką czy ręcznikiem po umyciu bardzo się lubi puszyć.

To tyle na temat zakupu pędzli teraz przejdę do słynnej swego czasu paletki…

 

 Paletka Sleek MakeUp Celesital
IMG_1685

Paletka Sleek Celestial robiła ogromny szał w okresie jesienno-zimowym. A do niej najlepszym zestawieniem jest paletka Sleek Vitange Romance. Mając te dwie paletki można tworzyć cuda ! Ja w chwili obecnej skupię się tylko na Celestial.

IMG_1687 IMG_1690Kolory jak widzicie prezentują się pięknie. Paleta Celestial została zaprojektowana na Zimę 2013, gedzie wzestawie mamy 12 mocno napigmentowanych kolorów w chłodnej tonacji. Większość z nich jest ze srebrnymi drobinkami lub z metalicznym połyskiem. Wyjątkiem są dwa maty w kolorze pistacji i bordo. Inspiracją do stworzenia owej paletki jest przestrzeń kosmiczna, dlatego cienie są tak błyszczące. Mam wiele palet tej marki i uwielbiam każdą! Zawsze wracam do tych palet ponieważ uwielbiam pigmentacje tych cieni, trwałość – są w stanie utrzymać się w nienaruszonym stanie przez na prawdę wiele godzin. Uwielbiam też te cienie za to, że jedna paletka daje wiele możliwości. Można stworzyć makijaż na niemalże każdą okazję.

IMG_1691 IMG_1692Jak ktoś jest takim sleekomaniakiem jak ja to doskonale też wie, że jak się posiada większość paletek tej marki to niestety ale cienie się powtarzają. Mimo, że kolory są te same zmieniają one tylko nazwy. W tej paletce nazwy prezentują się następująco :

IMG_1706-vert

  • Solar,
  • Astral Blue,
  • Aurora,
  • Galactic,
  • Earth Shine,
  • Dark Matter,
  •  Stargaze,
  • Saturn’s Ring,
  • Meteoric,
  • Terrestrial,
  • Lunar, Eclipse.

Cienie są o jedwabistej konsystencji, więc aplikacja zarówno jak i łączenie kolorów nie stanowi trudności. Niektóre cienie lubią się osypywać bardziej inne mniej, nie wiem jednak od czego to zależy. Cienie zapakowane są w eleganckie pudełko z lusterkiem, a do zestawu dołączony jest dwustronny aplikator-pacynka.


IMG_1693

IMG_1702

Z tej paletki najbardziej pokochałam cienie w kolorze niebieskim, nie mniej jednak pozostałe też są cudowne.

A dodatkowo zakupiłam sobie jeszcze szpatułkęIMG_1642

Postanowiłam nauczyć się pracy ze szpatułką, dlatego też zdecydowałam się na zakup tego małego kawałka plastiku. Przydaje się także w życiu codziennym do nakładania kremów etc. Często zabieram ze sobą w plener jak nie mam gdzie umyć rąk a jest potrzebne wydobywanie kosmetyków z tubek czy słoiczków. Fajna sprawa, na początku jest to duże utrudnienie, bo jednak jak ktoś pracuje cały czas używając ręki to szpatułka wydaje się być niepotrzebna. Jednak idzie się do niej przyzwyczaić. Powinno to być ważne narzędzie pracy dla osób, które mają szczególną ilość klientów, ze względów higienicznych. Jednak każdy ma swoje sposoby, a nawyki ciężko zmienić. Ja się przełamałam.

Wszystkie produkty z tego wpisu można znaleźć :
Kosmetyki

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 komentarzy do “Zakupowo w Lady – Makeup

  • Avatar
    Agnieszka

    Mam osłonki, paletkę, pędzelki Hakuro, a teraz planuję jakieś Zoevy :)) Z paletki jestem średnio zadowolona, może przez to że właśnie ma zimne odcienie. A Tobie jak się ona sprawuje? No i też denerwuje mnie osypywanie się niektórych cieni.

    • Avatar
      probakowska9 Autor wpisu

      Jak w komentarzu poniżej, pędzle Zoeva polecam z szczerego serca. Jeżeli chodzi o paletkę sprawuję mi się ona dobrze i jestem bardzo zadowolona. Chociaż jak jej używam to z reguły z innymi paletkami sleeka 🙂

  • Avatar
    Gonia

    Hakuro są dobre,paletki Sleeka pokochałam,aczkolwiek teraz uważam że lepsze są Revolution. Ciekawa jestem pędzla Zoeva ja zastanawiam się nad zakupem i nie wiem czy warto.

  • Avatar
    Żurnalistka

    Pędzle kupuję najczęściej na Lady Make up. Co do Hakuro mam kilka, ale nie wszystkie dobrze się sprawuj. Niektóre po jakimś czasie zaczęły gubić włosie. O Zoeva marzę 😉