Urban Decay – Paleta XX Vice LTD Reloaded 2


img_0727-horz

Witajcie!

Odkąd stałam się posiadaczką palety Urban Decay Electric pokochałam cienie tej marki. Będąc na wyjezdzie za granicą, w swoje ręce dorwałam – wtedy jeszcze nowość paletę XX Vice LTD Reloaded, która także zachwyca pigmentacją. Czy paleta rzeczywiście jest taka wspaniała? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu.
img_0739

 Opis producenta:

Urban Decay prezentuje UD XX Vice Ltd Reloaded. Kolekcja w ściśle  limitowanej edycji składa się z 20 (XX) uzależniających kolorów cieni do  powiek, które spinają klamrą całą naszą 20 (XX) – letnią historię. Od cieni  w wydaniu vintage, które POWRACAJĄ DO ŁASK (Gash, Acid Rain i UV-  B), aż po must-have sezonu z ostatnich kolekcji. Wszystko to znajdziemy  w palecie cieni do powiek UD XX Vice Ltd Reloaded. Dobrane z niezwykłą pieczołowitością nowości i nasi starzy znajomi, w jednej kolekcji, idealnie reprezentują 20 – letnią działalność UD. Trzy zupełnie NOWE cienie, pięć kolorów vintage, pięć luksusowych barw z poprzednich palet (jak Vice, Vice Ltd oraz Book of Shadows Vol II), a dodatkowo siedem bestsellerów z pojedynczych kolekcji. W uniwersalnym wachlarzu UD XX Vice Ltd Reloaded każdy znajdzie coś dla siebie. Po raz pierwszy jednak część elementów zestawu dostępnych jest w drapieżnym wydaniu! Specjalnie dla tej edycji wyciągnęliśmy z czeluści magazynu symboliczne pudełeczko Vice Ltd—tylko, że tym razem powlekliśmy je czarnym lakierem i wykończyliśmy purpurowym klejnotem w kształcie UD. Wciśnij uroczy guziczek i odkryj zachwycającą zawartość, pełnowymiarowe lusterko i luksusowy dwustronny pędzelek. Każdy cień z limitowanej edycji zawiera Pigment Infusion System™, będący autorskim połączeniem składników, które nadają cieniom aksamitną konsystencję, intensywny kolor, doskonałą jakość i wyjątkową trwałość.

img_0753

W kolekcji znajdziemy cienie matowe, maty z drobinkami, perłę i piękne satyny.

  • Suspend (matowy szaro-beżowy brąz),
  • Oil Slick (czarny mat ze srebrnym błyszczykiem),
  • Roadstripe (migotliwa biel z niebiesko-fioletowym odcieniem),
  • Gash (metaliczny ceglasto-czerwony),
  • Midnight Cowboy (blask różowego szampana ze srebrnym błyszczykiem),
  • 501 (głęboki metalicznie niebieski z błyszczącymi miedzianymi drobinkami),
  • Shallow (blady satynowy srebrno-taupe),
  • Laced (matowy różowo-taupe),
  • Hot Pants (perłowy średni róż),
  • Mildew (głęboki metaliczny zielony blask),
  • Smog (głęboki migoczący miedziano-brązowy),
  • Misdemeanor (głęboka zielona oliwka w macie z zielonymi mikrocząsteczkami błyszczyka),
  • Freakshow (jasnopurpurowa satyna),
  • Asphyxia (migotliwy hiacyntowy z niebieskim odcieniem),
  • Acid Rain (blady błyszczący żółto-zielony z zielonym odcieniem),
  • Moonflower (metaliczny złoto-różany z błyszczącymi drobinkami),
  • UV-B (jasny niebieski z fioletowym odcieniem),
  • Goldmine (jasne metaliczne złoto),
  • Twice Baked (głęboka brązowa satyna ze złotymi błyszczącymi drobinkami),
  • Anonymous (blady brzoskwiniowy kremowy mat).

kolaz

Sami przyznajcie, że cienie wyglądają obłędnie. W rzeczywistości także pięknie wyglądają, nie tylko na zdjęciach. W tym wypadku to była i właściwie dalej jest miłość od pierwszego wrażenia, wiedziałam, że Urban Decay nie zawiedzie mnie. Cienie są naprawdę mocno napigmentowane, świetnie wyglądają na powiece, a dzięki tej palecie jestem w stanie stworzyć niezwykły dzienny makijaż oczu jak i niezwykły mocny makijaż na wieczorne wyjście. Jednym munysem jeść dość duża paleta, no ale niestety te 20 cieni gdzieś trzeba pomieścić.

img_0897

Duże lusterko jest raczej atutem tej paletki. Tak samo syntetyczny, dwustronny pędzelek daje radę. Jeżeli chodzi o kolorystkę cieni jest ona bardzo różnorodna. Od zwykłych beży i brązów zarówno tych chłodnych jak i ciepłych, przez róże, błękity, granaty, fiolety po zielenie i złoto.

img_0764

Cienie mają bardzo jedwabistą i lekką konsystencję. Blendowanie cieni nie stanowi najmniejszego problemu. Świetnie się łączą z cieniami innych marek. W ciągu dnia cienie nie tracą koloru, a nałożone na bazę pod cienie są w stanie przetrwać do samego demakijażu. Ja jestem nimi bardzo oczarowana tym bardziej, że mają urocze opakowanie.

img_0743

Duże wrażenie robi logo marki UD na palecie, które nadaje trójwymiarowości i faktycznie wygląda dość oryginalnie.

img_0799

Podsumowując: 

Ja jestem zachwycona tą paletą i już planuje zakup kolejnej nowości, palety Moon Dust, która od września ma być w sprzedaży w Polsce. Wiem, że i w tym wypadku marka mnie nie zawiedzie, a kosmetyki do oczu mają obłędne. Co prawda ceny nie są raczej zachęcające, ale są takie rzeczy, które są warte każdej złotówki. Do tych rzeczy należą m.in kosmetyki Urban Decay.

img_0774-horz

A Wy znacie markę Urban Decay? Lubicie ich kosmetyki? Macie coś godnego polecenia?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Urban Decay – Paleta XX Vice LTD Reloaded