TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę 5


tag kosmetyczny

Witajcie!
Dziś będzie krótki i przyjemny post. Miałam ochotę na coś luźnego, dlatego poszperałam w sieci i znalazłam TAG: 5 kosmetycznuch rzeczy, których wcale nie chcę. Dla Was to będzie kolejna szansa by się o mnie czegoś dowiedzieć.

Zasady:

1. Napisz kto Cię otagował i zamieść zasady.
2. Zamieść baner TAGu i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki (akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne bo:
  • mają tańsze odpowiedniki,
  • są przereklamowane,
  • amatorkom są niepotrzebne,
  • bo to sposób na niepotrzebne wydatki.
Krótko wyjaśnij swój wybór i zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek. Zaczynamy?

Jak już wspomniałam TAG znalazłam w sieci, a banner stworzyłam swój. Jeżeli chodzi o to dlaczego ten TAG wybrałam?
Na początku sobie pomyślałam, że w sumie nie ma rzeczy, której bym nie chciała, zwłaszcza jeżeli chodzi o dziedzinę makijażu. Jednak kosmetyka nie składa się tylko z dziedziny make-up’u i znalazło się kilka rzeczy do których wcale mnie nie ciągnie.

OPI-lakiery-011.Drogie lakiery do paznokci:

Lubie mieć piękne i zadbane paznokcie, lubię je malować i lubię zachwycać kolorami. Jednak w życiu nie wydam pieniędzy na drogie lakiery do paznokci MACa, Diora czy Chanela. Moim zdaniem można je zastąpić tańszymi odpowiednikami, a logo marki w tym temacie nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia.

 

178913523_1_644x461_avon-kosmetyki-sosnowiec

2. Kupowanie kosmetyków za pomocą konsultantki (Avon, Marry Kay, Oriflame iid.):

Bez urazy oczywiście dla osób, które się tym zajmują, zresztą sama się tym kiedyś zajmowałam jako małolata – jednak uważam, że jest to trochę przereklamowane. Każdy szuka sposobu aby zarobić jednak ten sposób mnie zupełnie nie przekonuje. Lubię używać sprawdzonych kosmetyków, a te kompletnie do tych nie należą. Jeżeli mam ochotę kupić pomadkę idę do sklepu i szukam trafionego koloru, często te z katalogu – na zdjęciu zupełnie nie odpowiadają rzeczywistości i chyba bardziej o to mi chodzi, że ciężko dopasować sobie odpowiednie kosmetyki, bez możliwości zmacania, najpierw musisz kupić aby się przekonać.

 

media_cindysherman014

3. Drogie sztuczne rzęsy:

Kocham rzęsy wszelkiego rodzaju bo niesamowicie urozmaicają makijaże, zwłaszcza te bardziej fantazyjne. Jednak uważam że wydawanie 60 czy 100 zł na rzęsy to lekkie przegięcie. Zdecydowanie jest to zbędny wydatek, tym bardziej, że jest mnóstwo tańszych odpowiedników. Rzęsy Inglota czy Ardella tak samo świetnie się spiszą, a kosztują dużo mniej.

 

Clinique-System_pielegnacji_3_Kroki-System_Pielegnacji_Skory_3_Kroki_typ_skory_2

4. Droga pielęgnacja ciała :

Jak każda kobieta lubię dbać o swoje ciało i wsmarowywać w nie różne, pięknie pachnące kosmetyki. Jednak nie zrozumiem nigdy wydania 200 zł na balsam, który działa tak samo jak ten, za który zapłaciłam 30 zł. No wiadomo, że kosmetyki naturalne zawsze będą miały lepsze działanie, jednak drogie kosmetyki mogą mnie tak samo uczulić ja te tańsze. Uważam, że jest to sposób na niepotrzebne wydatki, a posiadanie takich kosmetyków dla samego faktu ich posiadania mnie nie przekonuje i nigdy nie przekona, jeżeli chodzi o pielęgnacje.

 

beGLOSSY-Wrzesień-2014

5. BeGlossy i inne boxy z nieznaną zawartością:

Są zwolenniczki takich rozwiązań, jednak ja jestem przeciwniczką. Owszem jest to sposób na przetestowanie kosmetyków tanim sposobem, ale gdyby się tak zastanowić…. kupując takie pudełeczka przez np. 6 miesięcy – ile produktów z tych pudełeczek przez ten okres okazuje się zupełnym niewypałem bo są niedostosowane do potrzeb mojej skóry itd.
Jeżeli potrzebuje jakiegoś kosmetyku to po prostu idę do drogerii czy perfumerii i kupuje taki kosmetyk, który zupełnie mi odpowiada bo miałam możliwość wybrać sobie krem do swoich potrzeb, a nie brać to co dają. Tyczy się to także innych kosmetyków, które można tam znaleźć chociażby do makijażu. Wolę sobie sama wybrać cień, pomadkę czy tusz w kolorze takiego jakiego nie mam, a potrzebuje zamiast mieć w posiadaniu 4 tych samych kolorów.


 

No to by było na tyle. Tag był miłą odskocznią i napisanie tego typu, luźnego posta to sama przyjemność.
Mam nadzieję, że TAG Wam się spodobał. Jeżeli macie ochotę wziąć udział, zapraszam, w komentarzach podsyłajcie linki do Waszych blogów z tym TAGiem, chętnie poczytam Wasze ”I do not want” listy .

A do zabawy nominuję :

Jestem ciekawa dziewczyny Waszej listy. Bawcie się dobrze !
Pozdrawiam ciepło, Patii.

avon-luxe-47941093-horz


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 komentarzy do “TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę