Róże mineralne My Secret Mineral Rouge Powder Pixie Cosmetics – moje wrażenie + swatche 1


IMG_0140-horz

Witajcie Kochani!

Dziś przychodzę do Was z różami mineralnymi od Pixie Cosmetics. Produkty Pixie Cosmetics miałam przyjemność testować nie raz, zachyciły mnie one jakością. Dlatego tym bardziej się ucieszyłam na wieść o nowościach jakimi były nowe mineralne róże sypkie My Secret Mineral Rouge PowderCzy mnie zachwyciły, a może się rozczarowałam? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu, zapraszam!

IMG_0151

Opis producenta: 

Otwieramy przed Tobą drzwi do niezwykłego świata, gdzie za każdym zakrętem czeka nowe, fasynujące doznanie. Rozpocznij swą wędrówkę przez magiczną, nasyconą kolorami krainę. My Secret Mineral Rouge Powder zdradza sekret naturalnego piękna. Ten mineralny róż do policzków charakteryzuje się niezwykle jedwabistą konsystencją i dużym nasyceniem pigmentu. Pozwala wspaniale podkreślić kości policzkowe i sprawia, że twarz przez wiele godzin wygląda na naturalnie wypoczętą.

Za każdym muśnięciem pędzla, poczujesz się jakbyś stąpała bosymi stopami po leśnym mchu. Delikatność i przyjemna miękkość różu sprawią, że zapragniesz się nim otulić, a już kilka subtelnych pociągnięć wystarczy, by podkreślić piękno Twojej twarzy, zachowując jednocześnie jej świeży, naturalny wygląd.

Róż jest bardzo wydajny, nawet niewielka ilość wystarczy do wykonania makijażu. Kosmetyk nie zawiera parabenów, silikonów, talku, nanocząsteczek, sztucznych barwników i substancji zapachowych, olejów mineralnych, produktów ropopochodnych, składników pochodzenia zwierzęcego (takich jak karmin czy jedwab). Zawiera wyłącznie naturalne, przyjazne skórze składniki. Występuje w bogatej gamie 20 odcieni. Dzięki niemu każdego dnia będziesz mogła rozkwitać jak baśniowy kwiat paproci.

IMG_0163

Moja opinia: 

Dostałam do wypróbowania 20 odsypek róży. Jeżeli chodzi o ich konsystencje jest ona jedwabista no i oczywiście jest w formie sypkiej. Część z nich jest satynowa, część jest matowa z drobinkami. Jednak co muszę przyznać, że świetnie się je aplikuje i rozprowadza pędzlem. Bez efektu plam i smug, róże te są na tyle delikatne że można ich intensywność stopniować, co uważam że jest świetnym rozwiązaniem dla początkujących i nie tylko.

 

IMG_0169

Jeżeli chodzi o kolorystykę mamy do wyboru róże o chłodnej i ciepłej tonacji, czyli każdy znajdzie coś dla siebie i swojej karnacji. Ja również znalazłam swoich ulubieńców i są to zdecydowanie kolory Sensual Pech, Classic Berry oraz Kiss nad Tell. Każdy z tych kolorów jest satynowa, opalizująca są naprawdę piękne niestety zdjęcia tego nie oddają.

1-vert 4-vert

Z racji, że są to róże mineralne myślę, że przypasują każdemu. Zarówno alergikom jak i tym co mają problemy skórne w postaci trądziku. Nie są one obciążające w żaden sposób skórę, a co lepsze utrzymują się naprawdę długo. Często spotykałam się z różami, które po kilku godzinach traciły swój kolor i były w ogóle niewidoczne, natomiast te potrafią się naprawdę długo utrzymać.

Podsumowując: 

 

Jestem zachwycona tymi produktami i na pewno będę je polecać dalej. Jako wizażystka tak szeroka gamma kolorystyczna zdecydowanie mi się sprawdzi. Do tej pory klientki, na które stosowałam róż także były zachwycone jego trwałością i efektem na skórze. Chciałam jeszcze dodać, że forma sypka jest także bardzo wydajna. Mimo, że dostałam dosypki w małej ilości to, spokojnie takie jedno opakowanie spokojnie starczyło na kilkadziesiąt użyć. Absolutnie jestem oczarowana i zachwycona, polecam!

IMG_0139-horz

Ktoś z Was miał te róże? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat? Lubicie, polecacie? 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz do “Róże mineralne My Secret Mineral Rouge Powder Pixie Cosmetics – moje wrażenie + swatche