Relacja z urlopu & haul październikowy 8


urlop-wypowiedzenie

Urlop – każdemu z nas dobrze się kojarzy, jesteśmy w tym czasie zapewnić sobie odpoczynek i rozrywkę. Wy byliście ciekawi jak to wyglądało w moim przypadku, dlatego też powstał ten wpis. Zaczynając od początku… od wielu miesięcy planowałam wyjazd do Łodzi, by spotkać się pewnie większości znaną blogerką Patrycją, z bloga SpradaMakeUp.
I udało się podróż rozpoczęła się wcześnie rano, bo po 5 wyjeżdżałam z Olsztyna do Warszawy, a tam miałam przesiadkę do Łodzi. Na miejscu byłam ok. 11
Spotkanie z Patrycją przebiegało baaaardzo sympatycznie ale też bardzo szybko nam czas uciekał. Oczywiście na spotkaniu z blogerką urodową nie mogło zabraknąć wizyt w sklepach kosmetycznych jak i poruszanie różnych tematów z tej dziedziny. Poświęciłam tej wizycie cały dzień i całą noc. Był śmiech, były też łzy… makijaży też nie zabrakło i oczyścicie zmacałam całą kolorówkę Pati. Niestety czas bardzo szybko uciekał i zaledwie się obejrzałam, już trzeba było ruszać dalej w trasę… Zanim jednak opowiem co było dalej pokażę kilka zdjęć ze spotkania z Pati.

 

Nie mogło zabraknąć słynnej Łódzkiej manufaktury podczas tej wizyty :

WP_20141010_004

 

Z moją Patką :

 

 

 

WP_20141010_009

WP_20141010_014

 

 

Patka kochana osóbka pokazała nam Łódź, ul. Piotrkowska podbiła moje serce, ulica z duszą i klimatem :

DSC_0072 DSC_0073 DSC_0075 DSC_0077

Po powrocie z wycieczki tak jak wyżej napisałam, wieczorem odbyły się babskie pogaduchy , makijaże, testowanie i macanie kosmetyków :

SAM_5599 SAM_5601 SAM_5608

Będąc u Patrycji czas płynął nieubłaganie, miałyśmy tyle planów – niestety na wszystko nie starczyło czasu. Jednak mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja by to nadrobić. W tym miejscu chciałabym podziękować Pati za zorganizowanie czasu, za gościnę i za towarzystwo.
A co dalszej części wyjazdu…. z Łodzi pojechałam do Poznania, tam czekał znajomy i stamtąd ruszyliśmy do Braunschweig by zobaczyć urokliwe miasto, akurat tego dnia był mecz Polska-Niemcy, strach się było chwalić, że jest się z Polski 🙂 A z rana ruszyliśmy do urokliwej Frankonii Szwajcarskiej, do miasta słynącego z dobrego piwa, jakim jest Bamberg. Resztę pobytu spędziłam w Niemczech, było dużo zwiedzania, oglądania, degustacji i zakupów.
Z racji że jestem rodowitą Kaszubką, Bamberg to jedno z moich ulubionych miejsc na ziemi, bajkowe i malownicze, przypominające moją Szwajcarię Kaszubską, dlatego uwielbiam tam wracać, nie tylko z powodów bajkowych widoków ale możliwości zrobienia zakupów kosmetyków, które w Polsce nie są dostępne.

Krótka fotorelacja :

SAM_5651DSC_0121
SAM_5632SAM_5671 SAM_5689 SAM_5692 SAM_5695 SAM_5699SAM_5728 SAM_5742 SAM_5743SAM_5752 SAM_5758

DSC_0184

 

Oczywiście nie obyło się bez buszowania po sklepach :

DSC_0169

Sprawdziłam jak wygląda Niemiecki rynek kosmetyczny, porównałam to i owo… I Powiem Wam że w większych miastach Niemiec nie ma problemu z dostępem marek selektywnych, przyznam też że marka Benefit czy MAC nie jest na wyłączność jakiś tam drogerii jak to jest w Polsce, bo przykładowo kosmetyki Benefit dostępne są w salonach Douglas czy nawet są stoiska w domach handlowych, z MAC’em jest to samo.
Żeby uprzykrzyć Wam życie powiem też, że ceny kosmetyków wyżej wymienionych są dużo tańsze (po przeliczeniu na złotówki) niż w naszej kochanej Polsce. No to by było tyle na ten temat…..

DSC_0170

 

Tutaj moje odkrycie w Nuremberg, butik marki Make-Up Studio, prowadzony przez Polkę, po zmacaniu wszystkich kosmetyków zakochałam się i chcę je wszystkie!

DSC_0171

InstagramCapture_e333b5fb-2a5a-42ad-b662-9388ddd43fe3

 

No i oczywiście cel mojej podróży do Nuremberg, to zakupy Kiko. Jeżeli chodzi o jakość marki czy nawet sam pomysł sprzedaży cieni porównałabym to do naszego Inglota, tylko wystrój sklepu zamiast na czarno jest na biało. Natomiast pomysł sprzedaży cieni, pomadek w systemie freedom, czy nawet ilość miejsc w kasetkach bardzo podobne, jakość kosmetyków także.

DSC_0179 DSC_0181

 

A oprócz tego oczywiście odwiedziłam drogerie DM i Muller. 

InstagramCapture_fa3294cf-606a-442e-8266-e2d11af8b111

 

No i moje październikowe łupy …

Kupiłam to, czym pozostałe blogerki się zachwycają czyli słynna na polskich blogach pielęgnacja od Balea :

InstagramCapture_d8cc825e-fd47-4602-85da-9ac09df0a83b

 

A prócz pielęgnacji oczywiście kosmetyki do makijażu marek, których w PL nie dostanę, a uwielbiam je całym sercem za cenę i jakość, czyli P2 oraz UMA :
IMG_4785

 

Kiko oczywiście też się obkupiłam :

IMG_4373

Jak widzicie nowości w mojej kosmetyczce jest sporo. Oczywiście będę wszystko recenzować ale w swoim czasie, póki co trwają testy. Nie mniej jednak wyjazd był bardzo udany i wróciłam zadowolona, wypoczęta i pełna energii i inspiracji do dalszego działania.
Stąd też była moja wcześniejsza zapowiedź, że w tym miesiącu będzie sporo recenzji…

A Wy znacie te marki ? Lubicie ?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 komentarzy do “Relacja z urlopu & haul październikowy