Recenzja pędzli Real Techniques Illuminate & Accentuate Set LIMITED EDITION


Witajcie kochani!
Gdy cofniecie się w czasie, zauważyć można że jest tylko kilka marek pędzli na których pracuje. Firma Real Techniques zdecydowanie należy do grupy moich ulubionych marek, która tworzy fantastyczne pędzle. Tym razem do moich rąk trwał zestaw pędzli z edycji limitowanej Illuminate & Accentuate Set. Czy ten zestaw okazał się być strzałem w 10, czy może jednak jest bublem? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam!

Opis producenta:

Zestaw Real Techniques Illuminate & Accentuate zapewnia narzędzia do wyróżnienia i podkreślenia twoich atutów. Pędzle do twarzy i oczu, a także dwie gąbki do makijażu pozwalają uzyskać nieskazitelny wygląd.

Wyróżnij i podkreśl swoje atuty za pomocą zestawu Illuminate & Accentuate Set.
7 niezbędnych elementów do użycia z ulubioną funkcją definiującą makijaż:
1) Nowy pędzel do bronzera: duża główka i podwójne włosie zapewniają lekką aplikację.
2) Delikatnie nałóż rozświetlacz na kości policzkowe lub nałóż produkt do konturowania na wgłębienia w policzkach z kopułowym pędzelkiem do rozświetlacza.
3) Niestandardowy sposób dla bezbłędnego nakładania cieni na całą powiekę.
4) Pędzel do cieniowania: zwężany krój dla maksymalnego odbioru kolorów i równomiernego rozprowadzania cieni.
5) Pędzel do rozcierania: krótkie, gęste włosie rozprasza i łączy makijaż oczu wzdłuż rzęs. 6) Użyj wilgotnej gąbeczki z płynnym podkładem, aby uzyskać zroszoną gąbkę sprawiając, że podkład wtopi się w skórę.
6) Mini gąbka: popraw błędy, takie jak odbicie się tuszu do rzęs i osypane cienie do powiek.
INFORMACJE PATENTOWE

Moja opinia:

Niestety nie mogłam nic znaleźć w języku polskim, dlatego opis producenta musiałam tłumaczyć, nie wszystko jest całkiem zrozumiałe, a te patenty są całkiem dziwne. Ale wracając do recenzji pędzli…

W zestawie znajdziemy 5 pędzli z czego 2 są do twarzy, a pozostałe 3 służą do makijażu oczu oraz 2 gąbeczki. Pędzle są zapakowane w plastikowe opakowanie, które chroni je przed uszkodzeniem, a dodatkowo ładnie się prezentują na tle tej mieniącej się w kolorach tęczy tektury. Dla osób, które lubią błyskotki tak jak ja z pewnością przyciągnie to Wasz wzrok/uwagę.

Pędzle udało mi się dorwać w perfumerii douglas, od jakiegoś czasu pędzle RT są tam dostępne w stałej sprzedaży, zapłaciłam za nie 199 zł. Nie dużo nie mało… Ale czy było warto?

Pędzle są wykonane z włosia syntetycznego, trzonki są metalowe i mienią się w kolorze tęczy, a na nich jest wybity grawer, który mimo mycia i używania się nie wyciera i nie zanika. Na końcu trzonków pędzli jest gumowa nakładka, która ma nam ułatwić trzymanie pędzla, by nie wyślizgiwał się z rąk podczas pracy, co akurat uważam za plus. Tutaj wszystko co opisałam, bardzo mi się podoba i nie ma się do czego przyczepić.

Teraz przyszła kolej na wzięcie pod lupę każdy pędzel z osobna.
– Na pierwszy ogień idzie olbrzym, rzekomo do bronzera. Szczerze? Jak dla mnie jest od dość duży do konturowania twarzy czy to na mokro, czy na sucho. Zdecydowanie lepiej mi się sprawdza do nakładania produktów mokrych ale na ciało, z racji jego rozstawieniu włosia, które jest dość obszerne zdecydowanie ułatwi aplikacje produktów bronzująco-rozświetlających na dekolt, nogi czy ręce.

– Mały, okrągły pędzel przeznaczony do rozświetlacza jak najbardziej świetnie sprawdza się do swojej roli. Oprócz rozświetlacza lubię też bardzo nakładać nim róż na policzki. Bardzo ładnie rozprowadza produkt, nie zostawiając smug i plam.

Teraz czas na trzy pędzle do oczu:
– Duża, spłaszczona kulka – Ten pędzel niby jest do nakładania cieni, jak ktoś lubi takie pędzle to może mu się uda…. jednak w moim przypadku taki pędzel zdecydowanie się sprawdzi lepiej w nakładaniu produktów mokrych jak np. korektor.
– Średni, płaski, trochę zbity – Tym pędzlem zdecydowanie lepiej będzie się nakładać cienie, a przy okazji przez to że włosie jest nie jest, aż tak mocno zbite można też delikatnie zrobić takim pędzlem delikatne blendowanie. Ale to na prawdę tylko w razie konieczności.
– Mały płaski, mocno zbity – najlepiej sprawdzi się do rozcierania kreski, ale nie tylko ja takie spłaszczone pędzelki bardzo lubię do nakładania i rozcierania cieni na dolnej powiece. Puchate pędzle będą podrażniać oczy i osypywać cienie do gałki ocznej, te spłaszczone zawsze minimalizują to ryzyko przez co nie ma opcji aby oko łzawiło podczas malowania.

Dwie gąbeczki:
– Duża, tradycyjna gąbka do aplikacji podkładu z RT w pomarańczowym kolorze z podciętą stroną – to akurat jest jedna z gorszych gąbeczek jaką miałam, a miałam ich na prawdę wiele… niestety jeśli chodzi o miękkość jest ona średnia, a po pierwszym myciu rozpada się w rękach. Zdecydowanie odradzam zakup tej gąbeczki, ciesze się, że była dodatkowo w zestawie bo inaczej bym przepłaciła.
– Mała, fioletowa gąbeczka także z podciętą stroną – ta gąbeczka w porównaniu z tą tradycyjną jest wykonana z innego materiału i się tak nie niszczy, a dodatkowo jest całkiem miękka i przyjemna. Nie powiedziałabym, że zachwyca bo na prawdę miałam lepsze… krótko mówiąc: nie zachwyca, ale do najgorszych też nie należy. Sięgam po nią z braku laku, jak nie mam już nic innego.

Jeśli chodzi o utrzymanie pędzli w czystości to na szczęście pędzle syntetyczne nie są aż tak wymagające. Myje je szamponem, płynem do naczyń lub mydłem w zależności od tego co wpadnie w ręce.

Podsumowując:

Odpowiadając na pytanie ”czy było warto?” jak najbardziej z czystym sumieniem mogę powiedzieć TAK! Pędzle są świetniej jakości, jednak nie jest to zestaw pędzli podstawowy, powiedziałabym raczej, że dobrze się sprawdzą jako pędzle uzupełniające. Do ich atutów na pewno należy:

  • piękny wygląd,
  • metalowe solidne trzonki z grawerem,
  • syntetyczne włosie, które łatwo utrzymać w czystości,
  • świetna jakość, adekwatna do ceny,

    Minusem zdecydowanie jest:
  • beznadziejna gąbeczka, która przy pierwszym myciu się niszczy,
  • nie jest to podstawowy i uniwersalny zestaw, który może służyć każdemu

Mimo to nie zrażam się do marki i dalej twierdzę, że jest to jedna z moich ulubionych marek jeśli chodzi o pędzle. Od czasu zakupu pędzli z recenzji, zdążyłam zaopatrzyć się w jeszcze kilka innych pędzli:

Jest to chyba jedyna marka na świecie, z którą ja miałam styczność i która ma pędzle tak różnorodne, jeśli chodzi o trzonki, kolory trzonków, materiały z którego są wykonane itd. Jednak jedno pozostaje niezmienne, to że włosie jest syntetyczne i moja sympatia do tej marki.
A jak jest Twoja ulubiona marka pędzli? Mieliście styczność z pędzlami Real Techniques? Dajcie znać...
Zapraszam na mojego instagrama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *