Perfekcyjny puder – MARC JACOBS 4


Witajcie, dziś przychodzę do Was z produktem od Marca Jacobs’a jakim jest Perfection Powder w odcieniu Finish Line, który właśnie pomimo swojego białego koloru ma nadawać twarzy bezbarwny mat. Dość długo szukałam pudru wykończeniowego, który mnie zadowoli. Czy trafiłam na ten idealny? Zapraszam do dalszej części wpisu.

 Opis producenta: 

Więcej niż podkład, więcej niż puder. Perfecting Powder Featherweight Foundation to opatentowany podkład w pudrze o wszechstronnym poziomie krycia i lekkim jak piórko wykończeniu. Ma działanie podkładu w kompakcie, ale o rewolucyjnej formule. Tuszuje niedoskonałości, rozświetla i maskuje błyszczenie się skóry. Daje możliwość modulowania poziomu krycia, przy jedwabistym wykończeniu i rozświetleniu skóry. Genialnie przy tym matując i usuwając niechciane błyszczenie. Jego formuła wzbogacona przeciwwyważeniowymi i nawilżającymi składnikami – daje długotrwałe krycie, które pozwala skórze pozostawać super świeżą przez wiele godzin. Konsystencja wagi piórkowej, zapewnia perfekcyjne, aksamitne wykończenie makijażu

Moja opinia: 

Uwielbiam kosmetyki marek selektywnych za starannie dopracowane opakowania, które chcąc lub nie chcąc cieszą oko. A w przypaadku Marca Jacobsa kosmetyki wyglądają jak milion dolarów przez swoje całe to dopracowanie szczegółów – puder mieści się w eleganckiej, dużej  solidnej puderniczce zamykanej na ”klik”, a w jej środku znajdziemy na tyle duże lusterko, że ze spokojem można by wykonać przy nim  cały makijaż. Kształt opakowania jest czworokątny ale opływowy, szykowny, wszystko to otula czarne etui z wykonane z wysokiej jakości plastiku.

Chciałabym zacząć od jego wad,  o których warto wiedzieć ,konkretnie chodzi o dołączona gąbeczkę, która niestety nie mieści w puderniczce, zatem zmuszeni jesteśmy by trzymać ją w etui, które jest dołączone do pudru. Takie rozwiązani sprawia, że gdy chcemy użyć pudru, musimy najpierw wyjąć etui, następnie wyjąć puderniczkę z tego etui, w tym etui wyjąć gąbeczkę, potem trzeba znaleźć miejsce na etui po to żeby to wszystko zaraz znów schować do niego, potem dopiero następuje otwarcie kosmetyku i dopiero potem zaaplikowanie. W skrajnie ekstremalnych sytuacjach gdy np. śpieszę się na spotkanie raczej rezygnuje z zabrania tego ze sobą mimo że wygląda bardzo ładnie ponieważ cała procedura pudrowania nosa, która powinna zająć dosłownie 2 sekundy, znacznie się wydłuża nawet do 2 min.

Z kolei jeżeli chodzi o sam produkt to brak koloru jest super opcją do poprawek makijażu w ciągu dnia. Cały makijaż wykonuje zazwyczaj rano nakładam podkład MACa lub Estee Lauder, puder z Laury Mercier, więc generalnie mam już na twarzy odpowiednio nadany kolor i utrwalenie. Jednak wiadomo, że skóra w ciągu dnia będzie się zawsze błyszczeć przy cerach mieszanych – jak moja. Dlatego szukałam czegoś co będę mogła nałożyć w ciągu dnia co odświeży mój makijaż i lekko go poprawi nadając efekt zmatowionej skóry. I ten puder spełnia się w tej roli rewelacyjnie, jednak w moim wypadku mnie ten efekt nie zadowala.

Sam puder jest bardzo, ale to bardzo drobno zmielony i nakładany pędzlem na twarzy daje delikatną matową mgiełkę. Niestety przy użyciu gąbeczki można nim jednak uzyskać lekkie bielenie skóry i efekt białej mąki na twarzy co niestety nieładnie podkreśla np. suche skórki czy rozszerzone pory. Więc w moim wypadku musiałabym wszędzie zabierać ze sobą pędzel do pudru, co nie jest wygodnym rozwiązaniem zwłaszcza na uroczystości, gdzie ma się mała kopertówkę.

Trzeba jednak nadmienić, że ta jego drobno zmielona, lekka i aksamitna formuła nie tworzy tępego matu, ale ładnie wygładza cerę i jest to widoczne gołym okiem. Myślę, że osoby mające cerę suchą i normalną będą miały z niego większą satysfakcje podczas użytkowania. Ja niestety nie toleruję błysku na mojej twarzy które jest spowodowane błyszczeniem skóry w strefie „T”, więc wolę matowienie cięższego kalibru ale bez efektu mąki na twarzy.

Czy produkt ma jakieś zalety?

Tak trzy już wymieniłam na samym początku: super prezentujące się opakowanie, które wygląda bardzo elegancko, drobno zmielona formuła i nakładany pędzlem na twarzy daje delikatną matową mgiełkę, dodatkowo jego zaletą na pewno jest jedwabista konsystencja, brak obciążenia skóry, uczucia ciężkości i efektu maski. Produkt też na pewno jest bardzo wydajny jednak nie wiem czy go zużyję, wiem że nie żałuję, że go kupiłam za pół ceny. Bo gdybym miała go kupić w cenie regularnej 189 zł to bym chyba wstawiła to za szybę, żeby inni podziwiali i walili się po głowie ile hajsu wydałam na produkt selektywny, który dostarcza średniej jakości zadowolenia.

Także poszukiwania zakończone porażką, będę szukać dalej. Może macie coś godnego polecenia? 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 komentarzy do “Perfekcyjny puder – MARC JACOBS