Matowe pigmenty KOBO – swatche


IMG_3110-horz

Usiądźcie wygodnie bo dziś post o tym co kobiety lubią najbardziej, czyli kosmetyki kolorowe, jednak te bardziej z naciskiem na kolorowe. Sypkie cienie marki Kobo Professional cieszą się dużą popularnością, dlatego też postanowiłam wziąć je pod swoją lupę.

IMG_3237

Zawsze chciałam je mieć, jednak miałam ważniejsze wydatki stąd też pewnie bym ich dziś nie miała gdyby nie dobry gest koleżanki, która mi podarowała 6 intensywnych, matowych kolorów. Jednak czy mnie oczarowały i zachwyciły? Jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii zapraszam do dalszej lektury.

IMG_3116

Pigmenty, które Wam przedstawię to maty, ponieważ pigmenty perłowe uważam, że zasłużyły na oddzielny post, a takowe również posiadam i w niedługim czasie mam nadzieję, że uda mi się również o nich napisać.

Od producenta: Produkty marki Kobo Professional gwarantują piękny efekt profesjonalnego makijażu, a niezwykłe bogactwo asortymentu i wyrazista gama kolorystyczna odpowiedzą na potrzeby każdej wymagającej klientki.

Sypki, nasycony pigment do powiek występuje w wielu odcieniach. Pozwala tworzyć makijaż oka od delikatnego po intensywny.

Składniki/Ingredients: Triethoxycaprylylsilane, CI 19140:1, CI 15850:1, CI 15850:2, CI 77491, CI 77007, CI 77288, CI 77289

Cena: Kiedyś 19,90zł,dziś 9,99 i często są promocje -40%./6 ml
IMG_3120

Pigmenty charakteryzują 3 podstawowe zalety:

Możliwość aplikacji na różne sposoby :
Tutaj można dać ponieść się fantazji. Sprawdzi się aplikacja na sucho jeżeli chcemy uzyskać delikatny efekt, który można stopniować dokładając cieni lub też na mokro jeżeli chcemy aby kolor był intensywniejszy. Sprawdziłam również aplikacji na linii wody i sprawdza się.
Pigmenty można aplikować na całą powiekę jak i zaznaczając detale czy takie miejsca jak załamanie powieki czy wewnętrzny lub zewnętrzny kącik. Tak samo tyczy się to dolnej powieki.
Kosmetyk śmiało można aplikować palcami zarówno jak i pędzlami, jednak zalecam strzepać nadmiar zanim zaczniemy nakładać na powiekę bo pigmenty mają to do siebie, że lubią się osypywać przy aplikacji.
Aplikacja cieni sypkich jednak nie jest taka prosta i wymaga wprawy.
Trwałosć: 
Wiadomo, że przy użyciu bazy w ciągu dnia cienie będą się trzymać na powiece. Można użyć jasnej bazy jeżeli chcemy nasycić kolor. Jednak można dodatkowo utrwalić cień używając PURE PIGMENT LIQUID BASE, które Kobo również ma w ofercie czy jak ktoś woli idealny będzie do tego też odpowiednik z Inglota Duraline. Wtedy mieszamy oba kosmetyku, uzyskując jednolitą konsystencję dodatkowo wzmocnioną o wodoodporność.
Wydajność:
Cienie są bardzo napigmentowane dzięki temu zyskują na wydajności, bo wystarczy niewielka ilość do zadowalającego efektu.

Kobo Professional Pure Matt pigments:

1402 Hot Orange – Intensywny odcień pomarańczy, powiedziałabym nawet że palonej cegły, ze względu na to że wpada w czerwień. Kolor jest matowy, konsystencja jest pudrowa, równomiernie się rozprowadza palcem jak i pędzlem.

2
 405  S Orchid –  Kolor fioletu lecz nie jest to fiolet śliwkowy a pastelowy. Delikatny, dziewczęcy, matowy kolor również o intensywnej pigmentacji i mocnym nasyceniu. Jednak żeby osiągnąć taki kolor jak przedstawiam na zdjęciu potrzebne są do tego 2-3 warstwy cienia.
3
 401 Sunnt Yelow – Słonecznikowa matowa żółć, nie jest jaskrawa ale widoczna i mocno napigmentowana. Bardzo ciekawy kolor, gdyż pozostałe cienie w tym kolorze bardzo szybko blakną, natomiast ten utrzymuje swoją intensywność koloru przez długo.
4
 403 True Red – Zwykła, matowa czerwień z domieszką bordo. Ja akurat nie przepadam za cieniami w tych kolorach bo nie lubię eksperymentować z czerwienią przy oczach, żeby nie podkreślać mankamentów. Ale jeżeli chodzi o kolor to jest tak samo jak w przypadku cienia w kolorze żółtym, nie blaknie zbyt szybko a kolor czerwieni jest wystarczająco intensywny.
5
404 Copper –  Cień, który kojarzy mi się z mleczną czekoladą, bo taki też ma kolor. Matowy brąz o matowym wykończeniu.
6
408 S Cornflower – Piękny chabrowy, niebieski odcień z matowym wykończeniem. Kolor jest bardzo intensywny, nakładając go na mokro można go dodatkowo wzmocnić. Jest to jeden z popularnych kolorów tych pigmentów. Ja ten pigment używałam na mokro jako eyeliner do tego makijażu :
IMG_1556
 makijaż krok po kroku możecie zobaczyć >tutaj<
Podsumowując:
Cienie mają na prawdę mocną pigmentację więc można tworzyć bajecznie kolorowe makijaże, kwestia umiejętnego rozcierania i łączenia ze sobą cieni.  Wracając do pytania czy mnie oczarowały i zachwyciły to powiem, że bez szału. Mam wiele cieni kolorowych i jakościowo wybijają się ponad inne.
Ja jednak miałam na nie inny pomysł i wykorzystałam je do tzw.”pyłkowej sesji” i wcale nie żałuję, a efekt możecie zobaczyć poniżej :
A już niedługo przedstawię Wam kolory z serii perłowej, która zasługuje na oddzielny wpis, mam nadzieję , że Was zaciekawi. Pozdrawiam,
Patii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *