MAC Elektryzujące cienie 6


Witajcie!
Już mamy wiosnę! Ja w tym okresie lubię szaleć z kolorami w makijażu, a jakiś czas temu udało mi się znaleźć cienie, które świetnie się sprawdzają przy takich ”żywych” makijażach. O czym mowa? O cieniach Electric Shadow od MACa. Jak się sprawdzają? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu, zapraszam!

MAC Eliectric eyeshadow: 

Opis producenta:

Miękka, lekka formuła w postaci musu zapewnia mocne zabarwienie w nowoczesnym stylu. Jednym dotknięciem będziesz w stanie wykonać mocno nasycony makijaż. Do wyboru 249 różnych odcieni.

 

Na te cienie przyznam szczerze polowałam od jakiegoś czas jak KatOsu na swoim Snapchacie pokazała jedne z swoich zakupów w UK z Company Cosmetic Store. Kilanaście miesięcy później widząc swatche na kanale Kasi, marzyłam o nich…. W końcu się udało! Ja te cienie upolowałam w tym samym i w sumie jedynym sklepie w PL w Gdańsku za śmieszne pieniądze. Moja radość była ogromna! Jednak pewnie jesteście ciekawi jak się sprawdzają?

Cienie zapakowane są w małe, czarne kartonowe pudełka. Spośród pozostałych cieni MAC’a na pewno wyróżnia je to, że są w odkręcanych pojemniczkach-słoiczach. Moje kolekcja składa się z 4 elektryzujących kolorów:

  • Fiolet to Highly Charged
  • Róż opalizujący na fiolet to Infraviolet
  • Granatowy to Switch To Blue
  • Limonkowy to Brilliantly Lit

Cienie mają mocną pigmentacje, więc są bardzo wydajne, dodatkowo mają metaliczno/satynową poświatę, która pięknie odbija światło.

Jeżeli chodzi o konsystencje tych cieni, to zdecydowanie jest to forma kremowa w postaci pianki/musu. Pod wpływem ciepła palców pianka się rozpuszcza i równomiernie rozprowadza na powiece. Pędzlem oczywiście także można nakładać te cienie i efekt jest bardzo podobny. Cienie się nie osypują, co uważam za duży plus a efekty są niesamowite.

Natomiast jeżeli chodzi o ich trwałość nie mam im nic do zarzucenia, po 10h w dalszym ciągu makijaż oka wygląda świetnie. Kosmetyki o kremowej konsystencji słyną z przedłużonej trwałości, tutaj także się to sprawdza. Mój makijaż oka z użyciem tych cieni przetrwał najtrudniejsze warunki lato 20 parę stopni, brak klimy i 9h pracy. Po powrocie do domu makijaż w dalszym ciągu wyglądał świetnie, więc testy cienie przeszły pomyślnie. Wiem, że mnie nie zawiodą w innych, trudnych warunkach.

Niestety nie mam żadnego, przykładowego makijażu z użyciem tych cieni, musicie mi uwierzyć patrząc po zdjęciach swatchy, że cienie na skórze wyglądają obłędnie. Ważnym i w sumie istotnym elementem makijażu oka, aby cienie się utrzymywały jest aplikacja bazy pod cienie, w tym wypadku także należy o tym pamiętać. Cienie aplikowane na mokro mają jeszcze bardziej nasycony i podbity kolor, co powoduje, że cienie na skórze wyglądają soczyście i elektryzująco.

Podsumowując: 

Warto było polować. Po raz kolejny polecane przez kogoś kosmetyki zakupione w ciemno sprawdziły się rewelacyjnie. Zatem jeżeli Wy jesteście ciekawi tych cieni, a będziecie mieli możliwość zakupu, to śmiało możecie brać w ciemno, sprawdzą się doskonale. Ja tylko żałuję, że nie wzięłam więcej kolorów. Zdecydowanie są godne polecenia jeżeli oczekujecie soczystego i elektryzującego makijażu.

Znacie te cienie? A może używałyście podobnych? Jakie jest Wasze zdanie na temat kremowej konsystencji? Może coś polecacie? 


Pozostaw odpowiedź KaroLina Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 komentarzy do “MAC Elektryzujące cienie