Kosmetyczne łupy w Drogerii Natura 11


IMG_3129-horz

Witajcie!

Ostatnich czasach w drogeriach Natura pojawiło się sporo nowości kosmetycznych. Na większość z nich polowałam od jakiegoś czasu, a niektóre kupiłam pod wpływem impulsu bo ”była promocja”. A jest jeszcze spora ilość, którą w niedługim czasie jeszcze chciałabym nabyć. Dlatego chciałam Was zaprosić na przegląd i krótki opis kosmetyków w które warto zainwestować w Drogeriach natura. Zatem zapraszam do dalszej części wpisu.

IMG_0955-tile

My Secret Hot Colors – Paleta cieni Paradise Island: 

IMG_9500

Opis producenta:

Paleta perłowych i metalicznych cieni, które pozwolą stworzyć olśniewający i oryginalny makijaż.

Jedwabista i delikatna struktura ułatwia aplikację. Cienie znakomicie przylegają do powieki i zachowują trwałość przez długi czas.

IMG_9495

Moja opinia: 

Paletka z serii hot colors robiła furorę w poprzednim okresie wiosenno-letnim. Mnie udało się ją dorwać jako jedna z ostatnich sztuk. I przyznam, że zestaw tych czterech, metalicznych cieni rewelacyjnie się sprawdza. Ku mojemu zdziwieniu cienie są na prawdę świetne biorąc pod uwagę trwałość oraz ich konsystencję, która jest można powiedzieć, że lekko kremowa.  W zestawie znajdują się jasne jak i ciemne kolory: morelowy, jasny błękit, magenta oraz fiolet. Takie zestawienie kolorów pozwala stworzyć żywe makijaże. Moim zdaniem coś w sam raz na nadchodzącą wiosnę.

IMG_9510 IMG_9520 IMG_9524

Jeżeli chodzi o ich konsystencję to jak już wcześniej wspomniałam mimo, że jest to cień prasowany po zanurzeniu palców w cieniu odnosimy wrażenie, że cienie są mokre. Dzięki temu cienie świetnie prezentują się na skórze:

IMG_9513

Jeżeli chodzi o trwałość cieni po zaaplikowaniu na bazę potrafią się utrzymać cały dzień oraz nie osypują się przy aplikacji. Czytałam wiele opinii na jej temat ale nie dowierzałam, dlatego też postanowiłam w nią zainwestować. Teraz ja Was przekonuję, że cienie są naprawdę rewelacyjne i kosztują zaledwie kilka złotych. Z jej użyciem udało mi się wykonać makijaż, aby zaprezentować cienie na powiece:

IMG_9583

 

Catrice Kohl Kajal – kredka do oczu 190 Cleopetrol:

IMG_9473

Opis producenta: 

Perfekcyjne spojrzenie. Miękki aksamitny wkład drewnianej kredki pozwoli na dokładną aplikację i wyczaruje indywidualny efekt. 8 kolorów podkreślających innowacyjnośc CATRICE. Różnorodnośc tekstur ułatwia stworzenie fantastycznych makijaży. Welwetowe, metaliczne lub błyszczące – wszystkie efekty są możliwe.

IMG_9475

Moja opinia: 

Kosmetyki Catrice uwielbiam i mam ich trochę, a zwłaszcza jeżeli chodzi o kredki do oczu. Jest kilka marek w które inwestuje ze świadomością, że mnie nie zawiodą. Takimi kosmetykami między innymi może pochwalić się Catrice. Kredka jest dość nietypowa, ponieważ ma granatowy, metaliczny kolor z drobinkami. Świetnie się prezentuje na dolnej powiece i również świetnie się sprawuje jako baza pod cienie w kolorach granatu.

IMG_9484

 

My Secret – Pomadka i błyszczyk w kredce My lips kiss big color stich 14:

IMG_9446

Opis producenta: 

Błyszczyk i pomadka w kredce. Zapewnia trwały i intensywny kolor oraz subtelny połysk. Masło Shea i ekstrakt z oliwy z oliwek gwarantują intensywnie nawilżenie ust. Nie wymaga temperowania.

IMG_9451

Moja opinia: 

Pomadki, błyszczyki w tej formie ostatnio zdobyły serca posiadaczek tych kosmetyków ze względu na to, że dużo łatwiej i szybciej się nimi obsłużyć. Byłam bardzo ciekawa produktów z tej serii ”błyszczykowatej” dlatego też z zaciekawieniem sięgnęłam po ten produkt. Jest to pomadka w kolorze jagodowym, dość odważny ale piękny kolor.

Jeżeli chodzi o same pomadki w kredce to muszę przyznać, że ładnie się ścierają (równomiernie) w tym sztyfcie podczas aplikacji, pozostając lekko zaostrzone więc to jest powód dla którego nie ma potrzeby temperowania. Z racji że w takiej formie można produkt dokładnie zaaplikować na usta nie jest potrzebna także konturówka.  Konsystencja produktu jest dość kremowa i lekko tłustawa więc pięknie się sunie po ustach nie zostawiając smug i plam zostawiając równomierne pokrycie. Jeżeli chodzi o trwałość to akurat ten kolor trzyma się całkiem nieźle jak na produkt o takiej konsystencji.

 

IMG_9449 IMG_9465

A tak prezentuje się na ustach i muszę przyznać, że wygląda pięknie!

IMG_0037-tile

Kobo Professional – Matt Bronzing & Contouring Powder 311 i 308 :

IMG_9422

Opis producenta:

Matowy,brązujący puder w kamieniu nadaje skórze odcień naturalnej,zdrowej opalenizny. Idealny do kreowania „cienia” na twarzy. Polecany do konturowania,modelowania twarzy i ciała.

IMG_9429

Moja opinia: 

308  SAHARA SAND – Puder brązujący o chłodnej tonacji. Jest to kosmetk w kolorze neutralnym pasuje zarówno do chłodnych jak i ciepłych typów urody. Świetnie sprawdzi się u osób z jasną karnacją. Ma bardzo delikatną pigmentację, osoba która chce zacząć przygodę z konturowaniem w makijażu nie zrobi sobie nim krzywdy. Nawet  przy sporej zaaplikowanej ilości produktu nie będzie to wyglądać źle. Bardzo dobrze się rozciera nie zostawia plam i smug, a efekt można stopniować.

311 NUBIAN DESERT – Puder brązujący także o chłodnej tonacji ale jest dużo ciemniejszy od Sahara Sand. Jest to kolor czekolady, w której nie ma tonów szarych i czerwonych. Ten produkt akurat lekko pyli, jednak nie jest to uciążliwe. Ma lekko satynowe wykończenie i dużo łatwiej go stopniować bo jest bardziej widoczny dla oka niż poprzedni kolor. Jednak trzeba z tym uważać, aby nie nałożyć za dużo.

IMG_1002

Jeżeli chodzi o formułę produktów to jest ona jedwabista,a podczas aplikacji delikatnie się pyli, jednak jak już wcześniej wspomniałam mi to w niczym nie przeszkadza. Trwałość produktu oceniam na dobrą, ponieważ trzyma się nawet  do 9h. Puder jest  także bardzo wydajny,a na twarzy wygląda bardzo naturalnie. Dużym plusem jest niska cena jak za tak dobry kosmetyk. produktu. Kosmetyki mają delikatny i przyjemny zapach.

IMG_9437-tile

Tak prezentują się oba kosmetyki na skórze:

IMG_1014-tile

Kobo Professional – Cień do Powiel Fashion Eye Shadow 205 Golden Rose:

IMG_0959

Opis producenta: 

Cienie w formie zapasów do samodzielnego komponowania palety ulubionych kolorów. Niezwykle trwały,intensywny i wyrazisty kolor oraz piękny metaliczny połysk. Bogata formuła zawiera korzystne dla skóry makro i mikroelementy. Cienie można stosować na sucho i mokro w zależności od pożądanej intensywności makijażu. Aplikacja cieni przy pomocy twardej pacynki.

IMG_0962-tile

Moja opinia:
205 Golden Rose to jak słyszałam jeden z najpopularniejszych cieni tej marki – Jest to kolor wielowymiarowy, powiedziałabym że 3D typu duochrome . W zależności od tego jak pada światło mieni się na różne kolory od złota, przez róż do brzoskwini o metalicznym wykończeniu.

Jest jednak ‚ale’ cień jest jakby mokry i zbity, podobny w formule do tych z palety My Secret, którą opisywałam wyżej. Dlatego takie cienie najlepiej aplikować palcem lub pacynką.

IMG_0974

Kupując cienie są one umieszczone w tzw. plastikowanych ‚koszulkach’ Z tyłu cienia znajduje się numerek z nazwą cienia. Jakość cieni oceniłam bym na dobrą.

Cienie są bardzo miękkie, co sprawia, że są bardzo łatwe w aplikacji, belndowaniu i cieniowaniu. Kolor można też spokojnie nadbudowywać i dodawać mu intensywności. Produkt ma rewelacyjną pigmentację, co tylko ułatwia prace, efekt na oku jest widoczny od razu. Bardzo polubiłam się tym kolorem.

IMG_0977

Tak cień prezentuje się na skórze:

IMG_0985

 

Catrice – korektor w płynie Liquid Camouflage 010: 

IMG_1158

Opis producenta: 

Cienie pod oczami, niedoskonałości i zaczerwienienia to pieśń przeszłości – nowy korektor w płynie oferuje optymalne krycie i pielęgnację. Płynny korektor jest mocno napigmentowany, wodoodporny i trwały. Zaopatrzony w praktyczny aplikator, jest łatwy w użyciu.

IMG_1173

Moja opinia:
Kupiłam go zanim powstały zachwyty w blogosferze na jego temat, jednak nie było okazji, żeby coś o nim napisać, aż do dziś. Zacznę od aplikacji, którą ułatwia dołączony aplikator do kremowego korektora. Rozprowadzać produkt można dowolnym sposobem zarówno palcami, pędzelkiem, jak i gąbeczką. Ruchem wklepującym, jesteśmy w stanie zbudować krycie bez efektu maski. Co mi się bardzo podoba w tym produkcie to, to że nie obciąża skóry pod oczami, nie wysusza jej oraz to, że produkt się w ciągu dnia nie zbiera w załamaniach skóry, dobrze wtapia się w skórę.

IMG_1184

Przyznam , że zadziwiająco dobrze kryje cienie, zasinienia czy worki pod oczami jak na produkt drogeryjny. Dodatkowo daje delikatne rozświetlenie pod oczami. Cena również jest dobra jak za tak dobry produkt. Problem jest jednak taki, że kosmetyk jest rozchwytywany i ciężko go dorwać na co dzień w drogeriach, także na promocje nie liczcie. Ale jak uda Wam się go gdzieś dorwać to bierzcie w ciemno. Też posłuchałam się tej rady i nie żałuję.

IMG_1193

Produkt ma również lekki, choć przyjemny owocowy zapach.  Muszę dodać też, że kosmetyk jest także bardzo wydajny. Wystarczy niewielka ilość, aby zatuszować niedoskonałości w okolicach oczu. A tak kamuflaż w odcieniu 010 prezentuje się na skórze:

IMG_1216

Kobo Professional Face Contour – Zestaw Podkładów do konturowania na mokro:

IMG_3125

Opis producenta: 

Zestaw kremowych podkładów do konturowania twarzy. Niezastąpiony w makijażu scenicznym i fotograficznym. Idealnie wtapia się w skórę,tuszuje niedoskonałości i przebarwienia oraz pozwala na osiągnięcie efektu perfekcyjnie wymodelowanej twarzy. Do mieszania lub stosowania pojedynczo. Produkt wizażysty.

IMG_3129

Moja opinia: 

Podkłady są umieszczone w okrągły pojemnik, który jest podzielony na 4 części. W każdej z tych części znajduje się kremowy podkład, o różnych kolorach od jasnego po ciemne tony. Jeżeli chodzi o konsystencje podkładów jest ona jak już wcześniej wspomniałam kremowa, która pod ciepłem palców rozpuszcza się.  Jeśli ktoś z Was ma kółko korektorów z KOBO to jest to bardzo zbliżona konsystencja.

Jeżeli chodzi o kolory to uważam że jest to trafnie dobrana kolorystyka, zresztą dobrana przez samego mistrza – Daniela Sobieśniewskiego z Make Up Room.
Samo koło podkładów zawiera  4 trafnie dobrane kolory, z których każdy znajdzie coś dla siebie. W zależności od koloru skóry i pożądanego efektu można wybrać po jednym z odcieni, czyli jeden z dwóch jasnych,  jeden z dwóch ciemnych  albo też można stworzyć własną kombinację kolorystyczną mieszając podkłady dowolnie ze sobą.
IMG_3177

Polecam go osobom, które już w minimalnym stopniu miały styczność z konturowaniem na mokro lub osobom, które uczą się konturować na mokro albo nigdy nie konturowały kremowymi produktami, a chcą się nauczyć. Ponieważ produkt jest prosty w obsłudze i podczas aplikacji raczej nie można się spodziewać czegoś nieoczekiwanego. Za pomocą tego produktu można szybko i łatwo nabyć wiedzę w temacie konturowaniu na mokro. Nawet dla mnie to było coś nowego, ale szybko sobie poradziłam z tym tematem właśnie dzięki takiemu doskonałemu produktowi jak Professional Face Contour od Kobo Professional.

IMG_3172

Z tej samej serii posiadam również kółko kamuflaży, które dostałam na jednym ze spotkań blogerskich i jak do tej pory się sprawdził.

IMG_3179

Podsumowując: 

Produkty które wyżej opisałam bardzo mnie zachwyciły i uważam, że skoro coś jest dobre należy o tym mówić głośno, a jak jest coś złe należy mówić o tym jeszcze głośniej, ku przestrodze. W tym wypadku jednak zostaliśmy przy pierwszej wersji, a zrecenzowane prze zemnie kosmetyki jedynie mogę Wam polecić.
Zatem jeżeli któryś z produktów Was zainteresował, to zapraszam Was do stacjonarnych sklepów oraz tego internetowego, ponieważ aktualnie trwają super promocje (klik w obrazek):12742640_1189790734394935_1754685241449964228_n

Bardzo bym chciała także w najbliższym czasie doposażyć się w nowości od Kobo Professional, które mnie bardzo zainteresowały:

giphy

Przypadło Wam coś do gustu z opisanych przeze mnie produktów? Może macie swoich ulubieńców w drogeriach natura, na które warto się skusić? Co myślicie o nowościach od Kobo? 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

11 komentarzy do “Kosmetyczne łupy w Drogerii Natura

  • Avatar
    Aga

    Świetne kosmetyki! 🙂 Ja uwielbiam bronzer z Kobo Sahara Sand, dla mnie jest idealny. A co do nowości od Kobo to z przyjemnością bym je przetestowała.

  • Avatar
    Justyna

    Bardzo mi się spodobały cienie, zarówno te z paletki jak i brązowe KOBO. Szminka w kredce też bardzo ładna, zaciekawiło mnie kółko do konturowania na mokro;)

  • Avatar
    Barbara P.

    Kobo sporo zyskało na współpracy z makijażystą. Ma naprawdę fajne produkty. Dzięki za porównanie pudrów konturujących, bo się zastanawiałam, który wybrać 🙂

  • Avatar
    Ola

    Te poczwórne cienie MySecret zbieram niemal od początku i mam prawie całą kolekcję 🙂 Uwielbiam je 🙂 Tak samo jak ten bronzer od Kobo, korektor od Catrice i czwóreczka do konturowania KOBO 🙂 Ale oczarował mnie ten cień, który pokazałaś 🙂 Chyba muszę go nabyć bo prezentuje się niezwykle 😀

  • Avatar
    Kier

    To prawda, że Liquid Camuflage z Catrice jest BARDZO trudno dostępny, zarówno w drogeriach Natura jak i Hebe. Ale ja ostatnio odkryłam, że jest jeszcze wersja cream i nie jest ona wcale gorsza od płynnej czyli liquid.

  • Avatar
    Byania.pl

    Mnie zainteresowała paletka z Kobo do konturowania na mokro! Kolory są ładne, a marka Kobo ma dobre kosmetyki 🙂 Szkoda tylko, że nie mam w pobliżu drogerii Natura 🙁 Pisałaś może o tej palecie korektorów z Kobo? Pozdrawiam :*