Kilka słów o produktach Golden Rose 14


IMG_2872-horz

 

Dzień dobry!
Dziś przychodzę do Was z krótkim i przyjemnym postem w którym zrecenzuje kosmetyki od Golden Rose. Przyznam szczerze, że długo się nie mogłam przekonać do tej marki, jednak w momencie kiedy się przełamałam zmieniłam podejście. Chcesz wiedzieć dlaczego? W takim wypadku zapraszam do dalszej lektury.

 

IMG_2845

 

Żeby przekonać się do marki Golden Rose postanowiłam, że wybiorę się na zakupy i wybiorę sobie to i owo na przetestowanie. Z racji, że zajmuję się makijażem wybrałam produkty do makijażu zarówno ust jak i oczu po jednym produkcie, żeby nie ”wyrzucać pieniędzy w błoto” . W Olsztynie wyspa produktów Golden Rose, można znaleźć w Galerii Warmińskiej.
Wybrałam dla siebie słynną pomadkę z serii Velvet Matte i kilka innych rzeczy, które opisuję poniżej.

 

Velvet Matte Lipstick nr 02- Golden Rose :

IMG_2866

Od producenta:
Matowa pomadka do ust Velvet Matte tworzy na ustach aksamitne wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości

  • cena: 11,90 zł

SKŁADNIKI:
ppg-3 hydrogenated castor oil, isononyl isononanoate, ethylhexyl palmitate, ozokerite, synthetic wax, hdi/trimethylol hexyllactone crosspolymer, hydrogenated coco glycerides, nylon-12, euphorbia cerifera cera, octyldodecanol, ethylhexyl hydroxystearate, cetearyl alcohol, phytosteryl/octyldodecyl lauroyl glutamate, copernicia cerifera cera.

IMG_2870

Moja opinia:

Zaczynając od opakowania pomadki, jest ono proste i solidne, wykonane z porządnego plastiku, a nie taniej tandety. Co wyróżnia pomadki Golden Rose z serii Matt to kolor opakowania, ponieważ nie są one czarne jak 98% pomadek na rynku. Na opakowaniu widnieje logo marki w złotym napisie, jednak szybko się ściera. Numer pomadki widnieje pod wykręcaną częścią opakowania, numer jaki wybrałam dla siebie to 02.

IMG_2872

 

Jeżeli chodzi o pigmentację pomadek nie ma na co narzekać, jest doskonała! Kosmetyk ma matowe wykończenie i posiada kremową konsystencję, którą przyjemnie i łatwo się rozprowadza na ustach. Jednak żeby nosić pomadkę trzeba pamiętać o pielęgnacji ust, ponieważ bardzo podkreśla suche skórki i pomadka też lubi przesuszyć usta, jednak rekompensuje nam to doskonałą trwałością do kilku godzin. Pomadka prezentuje się następująco:

IMG_2899-horz

Odcień 02 wygląda naturalnie i idealnie się nadaję na co dzień jak i do mocnych, wieczorowych makijaży, gdzie akcentujemy bardziej oczy. Mogę śmiało powiedzieć, że jest do kolor uniwersalny, do każdego makijażu będzie pasować. Ja się zachwyciłam kosmetykiem i wiem, że nie jest to moja ostatnia pomadka z tej serii, jest jeszcze parę kolorów, które chciałabym mieć w swojej kolekcji.

 

Terracotta Eyeshadow nr 119 Golden Rose:

IMG_2903

Od producenta: 
Seria cieni do powiek o niezwykle delikatnej, satynowej konsystencji. Cienie nadają blasku i rozjaśniają spojrzenie barwą kolorów. Unikalna technologia wypiekania, która została wykorzystana podczas produkcji, wpływa na doskonałą wydajność produktu. Dzięki temu cienie doskonale się rozprowadzają i utrzymują na powiekach przez cały dzień.

  • pojemność: 2,5 g
  • cena: 19,90 zł

SKŁADNIKI:
talc, mica, synthetic fluorphlogopite, paraffinum liquidum, dimethicone, polysorbate 20, glyceryl ehtylhexanoate/stearate/adipate, magnesium aluminum silicate, phenoxyethanol, sodium dehydroacetate, isopropyl myristate, polyacrylamide, c13-14 isoparaffin, laureth-7, octyldodecyl stearoyl stearate, cetearyl ethylhexanoate, sorbitan stearate, tocopheryl acetate, ethylhexyl methoxycinnamate, simmondsia chinensis, methylparaben, ethylparaben, zea mays, propylparaben, imidazolidinyl urea, butylparaben, bht

IMG_2914

Moja opinia:

Cień Wypiekany z serii Glitter, który zawiera zwiększoną ilość błyszczących mikro drobinek. Zaczynając od opakowania, które przyciągnęło moją uwagę…. Kupując kosmetyk dostajemy go w ślicznym kartonowym pudełeczku które mieni się jak kameleon. Po wyciągnięciu cienia z pudełeczka ukazuje nam się pięknie mieniący się cień. Cień umiejscowiony jest w plastikowym, porządnym opakowaniu ze złotymi elementami, które kojarzy mi się z luksusem. Na opakowaniu widnieje logo marki, które podobnie jak przy pomadce szybko się ściera przy ciągłym zamykaniu i otwieraniu. Pod opakowaniem mieści się naklejka na której widnieje numer cienia, data produkcji i data ważności. Mój cień ma numer 119 i jest w kolorze pięknego, wakacyjnego turkusu.

IMG_2909

 

Schody jednak zaczynają się przy otwieraniu, zwłaszcza na początku, gdzie zaczepy jeszcze nie są ”wyrobione” i trzeba uważać by nie poniszczyć paznokci, co jest problematyczne.
Przechodząc do tej ważniejszej części jeżeli chodzi o trwałość i pigmentacje, muszę przyznać, że pigmentacji cienia zarówno jak i trwałości nie mogę nic zarzucić, jednak mam kilka uwag.

Przede wszystkim cień zdecydowanie ma ładniejszy kolor aplikowany na morko, ale to raczej jest atut, zaaplikowany na bazę również będzie miał intensywniejszy odcień. Ma przyjemną, pudrową konsystencję, którą łatwo się rozprowadza.
Chcąc przejść do minusów nie podoba mi się to, że cień lubi się osypywać, a przy blendowaniu się ściera i traci kolor. Cienie wypiekane charakteryzują się wydajnością, co też muszę dopisać do atutów tego cienia. Stosuje go ponad rok i sięgam po niego dość często bo najbardziej lubię podkreślać nim dolną powiekę, to muszę przyznać, że z opakowania nic nie ginie.
Uważam, że jest to bardzo fajny cień na lato, intensywny i bardzo połyskujący. Drobinki są na tyle drobne że nie wyglądają nieestetycznie. a wręcz przeciwnie.

IMG_2938-horz
Cień niestety nie podbił mojego serca i nie należy do moich ulubionych…. jednak cenie go za wydajność i pigmentację.

 

Luxury Rich Color Lipgloss Golden Rose:

IMG_5849

Od producenta:
Nowa seria ekskluzywnych błyszczyków Luxury Rich Color Lipgloss zapewnia wysoki połysk oraz pełne pokrycie ust kolorem przez wiele godzin. Intensywny kolor błyszczyka w połączeniu z formułą wygładzającą, nadającą połysk oraz nawilżającą zapewni uczucie komfortu i luksusu na ustach. Dwustronny, elastyczny aplikator umożliwia łatwą i precyzyjną aplikację, pokrywając usta głębokim, nasyconym kolorem, dodatkowo nie sklejając ich.
Luxury Rich Color Lipgloss to błyszczyk dla kobiet które marzą o atrakcyjnych i ponętnych ustach.

  • pojemność: 9 ml
  • cena: 19,90 zł

SKŁADNIKI;
polybutene, octyldodecanol, trimethylsiloxysilicate, polyisobutene, dimethicone, mica, silica dimethyl silylate, dextrin palmitate, boron nitride, aroma, lecithin, phenoxyethanol, tocopherol, ascorbyl palmitate, citric acid, octadecyl di-t-butyl-4-hydroxyhydrocinnamate, ci 77491, ci 77492, ci 77499, ci 77891, ci 15850, ci 15850, ci 45410, ci 45410, ci 15880, ci 19140, ci 42090, ci 16035, ci 77742, ci 15985, ci 77007, dicaprylyl carbonate, aluminum hydroxide, stearalkonium hectorite, propylene carbonate, calcium sodium borosilicate, synthetic fluorphlogopite, silica, tin oxide

IMG_5850-horz

Moja opinia:

Zacznę od tego, że błyszczyki z tej serii były prezentem od Patrycji, za co jeszcze raz dziękuję. W związku z tym nie były moim świadomym zakupem.

Golden Rose Luxury Rich Color Lip Gloss 01: IMG_5850-horz

Jasny, pudrowy róż, beż żadnych drobinek – mi osobiście kojarzy się z barbie.

Golden Rose Luxury Rich Color Lip Gloss 07:IMG_5853-horz

Intensywny kolor fushi, który zaliczam do moich ulubionych kolorów, również bez żadnych drobinek.

Golden Rose Luxury Rich Color Lip Gloss 14:IMG_5861-horzWpadający w kolor czerwieni, z mikro drobinkami połyskującymi na złoto.

Zaczynając od opakowania, kosmetyki prezentują się ekskluzywnie, złote dodatki, napisy same nam o tym mówią. Mają nietypowe opakowanie jeżeli chodzi o buteleczkę ponieważ nie są podłużne i wąskie jak większość błyszczyków, a wręcz przeciwnie są szerokie i płaskie co również ułatwia noszenie w torebce.

IMG_5849-horz

Jeżeli chodzi o konsystencję kosmetyków muszę przyznać, że jest ona zadziwiająca, ponieważ jest gęsta ale nie lepka. Zdecydowanie pokochałam je za ich cudowny zapach, który kojarzy mi się z gumą balonową, acz kolwiek na ustach zapach nie jest wyczuwalny.
Jeżeli chodzi o aplikator jest on wygodny w postaci gąbeczki, Ciemniejsze kolory zdecydowanie mają lepsze krycie niż te jaśniejsze, wiadomo krycie błyszczyków jest zależne od ich koloru – jasne są półtransparentne, a te ciemniejsze mocno kryjące.  Chociaż nie powiem, żeby pigmentacja tych jasnych błyszczyków była zła. Wszystkie trzy odcienie zachwyciły mnie pigmentacją i trwałością.
Błyszczyki mają na tyle przyjemną konsystencję, że nie stanowi problemu równomierne rozprowadzenie kosmetyku bez smug czy plam, również nie podkreślają suchych skórek.

IMG_5851

Musze przyznać że produkty bardzo przypadły mi do gustu i chętnie po nie sięgam, za każdym razem gdy nakładam je na usta i czuje zapach gumy balonowej wracam pamięcią do dzieciństwa.

 

Matte Nail Lacquer nr 12 Golden Rose:

IMG_3248

Od producenta: 
Seria szybkoschnących lakierów do paznokci, które nadają jedyne w swoim rodzaju matowe wykończenie. Ze względu na zastosowaną formułę, która zapewnia unikalne matowe pokrycie, lakier może się szybciej ścierać. Producent zaleca częstsze nakładanie lakieru oraz stosowanie bazy, która przedłuży jego trwałość.

  • pojemność: 11,5 ml
  • cena: 7,90 zł

SKŁADNIKI:
butyl acetate, ethyl acetate, nitrocellulose, adipic acid/neopentyl glycol/ trimellitic anhydride copolymer, acetyl tributyl citrate, silica, stearalkonium bentonite, acrylates copolymer, styrene/ acrylates copolymer, benzophenone-1, trimethylpentanediyl dibenzoate, polyvinyl butyral

IMG_3244-horz

Moja opinia:

Standardowo zacznę od buteleczki, która jest solida wykonana z matowego szkła. Na buteleczce widnieje logo marki, które tym razem się nie ściera. Wybrałam odcień czarny, ponieważ to był jedyny kolor jakiego nie miałam. Lakier ma dobre krycie, jednak do pełnego i wyrównanego koloru wystarczą dwie warstwy. Lakier bardzo szybko wysycha, i bardzo długo się utrzymuje na płytce paznokcia. Jednak ma też wadę, którą jest podkreślenie wszystkich nierówności na płytce paznokcia.

IMG_3258-horz

Pędzelek jest klasycznej wielkości co jest akurat dobre, ponieważ te mniejsze pędzelki są precyzyjne. Lakier z matowym wykończeniem na paznokciach prezentuje się rewelacyjnie i wygląda trochę inaczej niż standardowe lakiery z połyskiem czy drobinkami.

IMG_3292-horz

Problem jest też taki, że nie można na wierzch nakładać żadnych topów utrwalających czy wysuszających i utwardzających, ponieważ wtedy czar matowego lakieru pryska. Jednak lakier nałożony na bazę jest w stanie utrzymać się kilka dni bez problemu.
Ze zmywaniem lakieru również nie ma problemu, lakier nie barwi płytki, nie rozmazuje się itd.
Mam na oku kilka innych kolorów z tej serii, bo przypadł mi do gustu.

 

IMG_2890-horz

 

Podsumowując:

Marka Golden Rose ma produkty, które bardzo mi przypadły do gustu i z chęcią bym dokupiła kilka z serii aby dopełnić swój kufer. Wiadomo, że każda marka ma swoje lepsze i słabsze kosmetyki, ale również ma takie, których jeszcze nie wypróbowałam, a wszystko jeszcze jest przede mną. Na pewno wiem że już więcej nie przejdę obojętnie obok sklepu/stoiska Golden Rose. 

Macie jakieś swoje ulubione produkty Golden Rose?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 komentarzy do “Kilka słów o produktach Golden Rose

  • Avatar
    Karolina L

    Szczerze powiem, że nie wiedziałam, że Golden Rose ma tak szeroką ofertę 🙂 Jakis czas temu kupiłam ich lakiery w drogerii i to przypadkiem, po prostu kolor wpadł mi w oko, cena fajna i jestem bardzo zadowolona 🙂

    • Avatar
      probakowska9 Autor wpisu

      Owszem mają bardzo duży asortyment mnóstwo kredek, cieni, pędzli, lakierów, pomadek, błyszczyków, pudrów, róży, bronzerów, pędzli… tak naprawdę wszystko co jest niezbędne do makijażu 🙂

  • Avatar
    Anita Barbara

    Też lubię tą firmę. Mam dwie matowe pomadki, czarną kredkę, kilka lakierów. Ostatnio zachwyciły mnie odżywki do paznokci. Generalnie fajny mają asortyment. Ten czarny mat na zdjęciu też kusi . Piękny.

  • Avatar
    iDorottka

    Hej, swietna recenzja. Mieszkajac w UK mam dosc ciezki dostep do Golden Rose ale sprobowalam Velvet Matte i jestem zachwycona. Co do scierajacych sie opakowan – polecam matowy top coat do paznokcji 😉 Uwazam, ze Golden Rose ma poiekne opakowania a ceny sa bardzo przystepne, mimo, ze nie nosze blyszczykow, po twojej recenzji chyba sie na nie skusze kiedys przy okazji 🙂

    Fajnie cie odkryc na grupie na fejsie, z checia bede do ciebie zagladac 🙂 Ja tez bloguje ale e wzgledu na kraj po angielsku, bo w sumie i tak po angielsku latweij mi sie pisze 🙂 no ale niewazne o mnie. Fajny blog, bede napewno zagladac 🙂

    ps brak znakow w ustawieniach klawiatury, sorki x

  • Avatar
    Kolorowy Pingwin

    Też bardzo lubię ich pomadki z serii velvet matt, fajne mają również konturówki. Lakierów używam od lat 🙂 A jak jest z trwałością tych błyszczyków? Szybko się zjadają, migrują na ustach? Ja rzadko sięgam po błyszczyki ze względu na ich łatwość rozmazywania…

  • Avatar
    Misha

    Kilka dni temu za namową koleżanki kupiła sobie dwie kredki do ust z tej firmy. Jestem nimi zachwycona! Kolor długo się trzyma, jest wyrazisty i po prostu ładny. Zaskoczyła mnie tylko cena, która nie była wysoka. 🙂