Cała prawda o wizażu – praca wizażystki 6


witajcie, przepraszam że tak rzadko coś dodaje ale nadmiar obowiązków powoduje brak czasu. Natomiast obiecałam, że w weekend coś zacznie się dziać 🙂 Więc pozwolę sobie zacząć od ciekawego artykułu, który udało mi się znaleźć dlatego też pozwoliłam go sobie przekopiować 🙂

Temat artykułu brzmi :

Cała prawda o wizażu

– czyli co, gdzie i za ile?

Ile zarabia wizażystka? Czy wizażystka to opłacalny zawód? Ile można zarobić, wykonując tylko makijaże? Jakie dodatkowe umiejętności warto posiadać w tym zawodzie? Gdzie nauczyć się zawodu, aby dostać dobrze płatną pracę?

Wizaż jest ostatnio bardzo popularnym zawodem nie tylko wśród kobiet. Wiele osób zastanawia się, czy da się z niego wyżyć. Czy opłaca się zainwestować w naukę i wyposażenie kufra? Kiedy zwróci się ta inwestycja? Na te pytania postara się odpowiedzieć Joanna Janiszewska, trenerka, wizażystka i stylistka z Akademii Republiki Kobiet w Gdańsku.

 

Czy wizaż jest zawodem dobrym dla wszystkich?

Kto najlepiej się w nim sprawdza?

– Tak, jak w większości zawodów, tak w przypadku wizażysty, na sukces składa się zwykle 20% talentu i 80% ciężkiej pracy. Trzeba naprawdę dużo ćwiczyć, aby osiągnąć mistrzostwo w tym fachu. Talent pomoże, ale bez ciężkiej pracy, niewiele da. Dobry wizażysta to człowiek pracowity.

Zwykle dobrymi wizażystami są osoby mające szeroko rozumiany talent plastyczny. W tym zawodzie przydaje się także drobiazgowość i dążenie do perfekcji. Ważna jest rozwinięta wyobraźnia.

Wykonując zawód wizażysty, trzeba na bieżąco śledzić trendy i stale się uczyć. Trzeba być ciekawym świata i innych kultur. Musimy wiedzieć jak zrobić hinduski makijaż, albo jak umalować oczy Japonki przy uwzględnieniu charakterystycznej powieki. Większość szkół niestety tego nie uczy.

Ostatnim, ale bardzo ważnym aspektem, jest to, że wizażysta to zawód usługowy. Często będziemy się spotykać z marudnymi klientami, jeśli będziemy wykonywać makijaże ślubne czy wieczorowe. Wielu wizażystów pracuje w sklepach, takich jak Sephora, gdzie muszą normalnie obsługiwać klientów i tylko od czasu do czasu robić im szybki makijaż. Taka praca nie ma wiele wspólnego ze sztuką, na co liczą często wizażyści. Stąd rozczarowanie wielu absolwentów szkół wizażu – szkoła oferowała załatwienie praktyk, liczyliśmy na pracę w teatrze, a przyszło metkować produkty w Sephorze. A tak wygląda niestety większość praktyk, gdyż nikt nie powierzy początkującej osobie, która jeszcze nie ukończyła szkoły żadnego poważnego zadania.

To oczywiście nie musi spotkać wszystkich. Wizażysta jest kowalem swojego losu. Jeśli będzie dużo pracował i ukierunkowywał swoją pracę na przykład na makijaż fotograficzny, to w Sephorze będzie tylko robił zakupy.

Należy jednak pamiętać, że jest to zawód usługowy: robiąc makijaż ślubny Pannie Młodej, pracując z fotografem przy sesji, czy robiąc makijaż na planie, wizażysta nigdy nie gra pierwszych skrzypiec, a jedynie służy innym swoją wiedzą, umiejętnościami i pomocą.

Gdzie najlepiej nauczyć się zawodu wizażysty?

– Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, gdzie najlepiej uczyć się zawodu. Najwięcej nie zależy od samej szkoły, ale od trenera, który uczy. Wszyscy kandydaci powinni przed nauką porozmawiać z trenerem. Powinna być to osoba, która w jasny, klarowny sposób przekazuje informacje. Trener powinien być też obecny podczas całych zajęć. Niestety w wielu szkołach jest podejście na zasadzie: Malujcie, a ja przyjdę za godzinę i zobaczę efekt!

To nie jest dobra metoda. Trener musi być przy uczniach, aby na bieżąco obserwować i korygować ich technikę oraz wyrabiać w nich dobre nawyki i uzupełniać wiedzę.

Druga bardzo ważna rzecz to ilość osób na sali i ilość osób przypadająca na jednego trenera. Absolutnym maksimum jest 10 uczniów na jednego trenera i 10 osób na jednej sali. Gdy jest więcej osób, trener nie może poświęcić wszystkim wystarczająco dużo czasu. Sama obecność na sali większej liczby osób sprawia, że panuje nieład, jest głośno, ciężko się skupić. Zajęcia są wtedy bardzo męczące dla uczniów, a jednocześnie mało efektywne.

Zawsze przed wyborem nauki pamiętaj – porozmawiaj z trenerem i upewnij się, że grupa będzie niewielka (optymalna jest 6-8 osobowa).

Czym różni się szkoła roczna od kilkumiesięcznych kursów?

Czy wizaż może być naszym jedynym zawodem,

czy lepiej równolegle ukończyć jakąś porządną szkołę, studia?

– W szkole zajęcia dzielą się na praktyczne i teoretyczne. Uczniowie omawiają dużo teorii, przygotowują referaty i wystąpienia. Są prace domowe i zaliczenia semestralne. Stąd bierze się większa ilość godzin.

Kursy są nastawione głównie na praktykę, wyrobienie warsztatu. Wiedzę teoretyczną przemyca się podczas praktyki. Całe zajęcia odbywają się zwykle przy stanowiskach do makijażu, czasami zdarzają się krótkie panele teoretyczne.

Osobiście uważam, że nie trzeba kończyć innych szkół jeśli ma się 100% pewność, że zostanie się wizażystą. Jednak często wiedza zdobyta w szkole i na studiach przydaje się podczas pracy w zawodzie wizażysty. Obsługujemy różnych klientów, przydaje się więc wiedza ogólna o świecie, zainteresowania wykraczające poza cienie do powiek i przede wszystkim znajomość języków obcych.

Wybierając zawód wizażysty należy pamiętać także, że jest to praca fizyczna i może ją wykonywać tylko w pełni zdrowa osoba. Jakiekolwiek problemy ortopedyczne i neurologiczne, zwłaszcza z kręgosłupem, skutecznie uniemożliwiają jej wykonywanie. Dlatego też dobrze jest o tym pomyśleć zawczasu i przygotować się do podjęcia innej pracy, jeśli zaistnieje taka konieczność. Sama skończyłam Nauki Polityczne na Uniwersytecie Warszawskim i wiedza tam zdobyta bardzo przydaje mi się podczas pracy.

 

Ile godzin nauki jest potrzebnych, aby dobrze nauczyć się malować?

 – Jest to niezliczona liczba godzin. Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Szkoły oferują zwykle ok. 300 godzin nauki w ciągu roku. Trzeba jednak pamiętać, że są to godziny lekcyjne, czyli trzy kwadranse, a połowa tych zajęć to teoria.

Kursy makijażu mają dużą rozpiętość godzin – od 10 do 100 lub więcej. Oczywiście im więcej godzin tym lepiej. Należy pamiętać, aby przed wpłatą czesnego upewnić się, czy godziny podane w ofercie to godziny lekcyjne, czy zegarowe. To robi wielką różnicę. Trening, który ja prowadzę, zawiera np. 80 godzin zegarowych, co daje ponad 106 godzin lekcyjnych!

Prywatnie uważam, że kurs wizażu powinien mieć co najmniej 50 godzin zegarowych, jeśli chcemy nauczyć się czegoś na nim od podstaw. Czym innym są kursy uzupełniające dla wizażystów. Tutaj, zależnie od programu, godzin może być mniej.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze szkoły lub kursu?

– Po pierwsze, porozmawiać z trenerem, jeśli nie możemy przyjechać do szkoły, to warto odbyć rozmowę telefoniczną lub wypytać go o wszystko mailowo.

Po drugie, sprawdzić ilość osób w grupie – im mniej, tym lepiej.

Po trzecie, sprawdzić ilość godzin zajęć praktycznych – im więcej tym lepiej.

Po czwarte, sprawdzić, jak wyposażone są stanowiska pracy. Absolutne minimum to jedno stanowisko na dwie osoby, jeśli makijaże robią na sobie nawzajem uczniowie lub jedno stanowisko na osobę, jeśli makijaże robione są na modelkach. Dobrze, jeśli szkoła posiada duży wybór kosmetyków różnych firm profesjonalnych – daje to możliwość przetestowania i nauczenia się pracy na wielu produktach, a nie tylko na jednej firmie.

Po piąte, sprawdzić, czy szkoła wystawi certyfikat o ukończeniu kursu.

Po szóste, porozmawiać z absolwentami, jeśli takich znamy. Tu uwaga – na forach internetowych wypowiadają się raczej właściciele szkół, którzy o swojej szkole piszą w superlatywach, a inne krytykują, aby pozbyć się konkurencji! Fora nie są najlepszym miejscem do zbierania opinii.

Po siódme, jeśli jest taka możliwość, odwiedzić szkołę osobiście, obejrzeć salę, porozmawiać z ludźmi.

Po ósme, sprawdzić dokładnie program zajęć. Jeśli kurs oferuje tylko podstawowe typy makijażu, to możemy się spodziewać, że wkrótce czekają nas wydatki na kursy uzupełniające lub będziemy musieli zadowolić się pracą w perfumerii. Praca na planie, na pokazach, czy przy sesji nie polega zwykle na zrobieniu makijażu dziennego lub ślubnego. Trzeba znać zasady pracy ze sprzętem fotograficznym, wiedzieć jak makijaż reaguje na światło i jak dobrać kosmetyki do oświetlenia.

Po dziewiąte, sprawdź czy szkoła daje możliwość zrobienia pierwszego portfolio – przyda ci się bardzo, szukając pracy.

Gdzie szukać pracy, gdy mamy już dyplom?

– Możliwości są nieograniczone. Wszystko zależy od umiejętności, jakie zdobyliśmy podczas nauki. Jeśli w wizażu nie czujemy się jeszcze zbyt pewnie, to możemy zacząć od pracy w perfumerii lub w gabinecie kosmetycznym, spa, w salonie fryzjerskim. Tutaj podszkolimy swój warsztat, robiąc makijaż klientkom.

Jeśli w sztuce makijażu czujemy się już pewnie, to możemy podjęć współpracę z fotografem, szukać pracy na planach telewizyjnych, podczas pokazów. Dobrym rozwiązaniem jest tutaj założenie swojej strony internetowej, pochwalenie się portfolio i w końcu założenie własnej firmy. Wiele firm współpracuje tylko z innymi firmami i niechętnie daje zlecenia osobom prywatnym, gdyż tylko firmy wystawiają faktury.

Wizażystów potrzebują też wszystkie firmy produkujące kosmetyki kolorowe. Oferują one różne stanowiska – od praktyk do głównego wizażysty danej marki.

Można się dość łatwo załapać do pracy robiąc makijaże dla magazynów i czasopism.

Możemy też poszukać innych możliwości zarobkowania – coraz częściej na rynku poszukiwany jest np. wizażysta zwłok.

Ile można zarobić pracując jako wizażysta?

– To zależy od wykonywanej pracy. Pracując na etacie w salonie lub w perfumerii, zarobki zwykle nie przekraczają 2000 zł, choć zapewne zdarzają się wyjątki.

Świadcząc usługi dla firm, wykonując makijaże na imprezach, pokazach czy sesjach, można zarobić ok. 100 zł za godzinę pracy. Wykonując makijaż dla osób indywidualnych – 80-200 zł za jeden makijaż, choć są i tacy, którzy biorą 600 zł.

Wizażysta zwłok może zarobić ok. 5000 zł miesięcznie, klientów ma wielu, a pojedynczy makijaż kosztuje tu od 50 zł do kilkuset złotych.

Co możemy zrobić, aby zwiększyć szanse na dobrą pracę?

– Przede wszystkim zadbać o portfolio, gdyż bez niego jest bardzo ciężko dostać dobrą pracę. Poza tym należy cały czas się rozwijać, znać nowe trendy.

Warto inwestować też w nowe umiejętności. Kiedyś, kilkanaście lat temu, wizażysta był tylko od malowania. W tej chwili w redakcjach zwykle brakuje pieniędzy na zatrudnienie wizażysty i fryzjera, więc oczekuje się od tego pierwszego, że będzie umiał również uczesać modelkę. Fotograf współpracując z wizażystką często liczy na to, że zrobi ona makijaż, uczesze i jeszcze ubierze modelkę. Warto mieć więc skończony kurs stylizacji fryzur lub stylizacji mody. Absolutnym minimum jest znanie trendów, wyczucie i umiejętność posługiwania się narzędziami i kosmetykami do stylizacji fryzur.

Świadcząc usługi dla osób prywatnych, dodatkowe umiejętności też dużo dają. Panny Młode częściej od wizażysty szukają wizażysty i stylisty fryzur w jednym, a najlepiej stylisty ślubnego, który dobierze sukienkę, biżuterię, kwiatki, zrobi do tego odpowiedni makijaż i wymarzoną fryzurę.

Swoim uczniom zawsze polecam, aby zainwestowali też w dobrą stronę internetową. To na prawdę się opłaca. Nie wszystkim możemy dać nasze portfolio. O wiele łatwiej jest zostawić komuś wizytówkę z adresem www. Jeśli wejdzie, zobaczy i spodoba mu się to co robisz, to masz już zlecenie.

 

Czy warto brać udział w konkursach i mistrzostwach?

– Warto, choćby po to, aby wyrobić w sobie umiejętność publicznego występowania i robienia makijażu pod presją czasu i pod okiem jury.

Co prawda kiedyś wygrana w mistrzostwach dawała dużo więcej. Było ich mniej. Teraz każde targi i każda impreza branżowa mają swoje mistrzostwa. W jury zasiadają najczęściej właściciele swoich prywatnych szkółek makijażu, którzy zwykle faworyzują swoich uczniów. Wiadomo więc co decyduje o wygranej. Kiedyś po wygranej zgłaszało się dużo chętnych pracodawców z ciekawymi ofertami. Teraz są to raczej pojedyncze oferty, ale na pewno wygrana pomaga znaleźć dobrą pracę.

Ile trzeba zainwestować pieniędzy,

aby móc później zarabiać na wizażu?

– To zależy przede wszystkim od naszej wiedzy i pomysłowości.

Należy zapomnieć o tym, że to co dobre musi być drogie.

Pracowałam w szkole, która prowadziła bardzo drogie kursy, tylko dlatego, że miała ciągłe kłopoty finansowe i musiała mieć z czego spłacać długi. Uczniowie nie mieli wyposażonych stanowisk, a w grupie 12 osób był jeden tusz do rzęs. Można sobie wyobrazić, że zajęcia tam to był koszmar i dla mnie i dla uczniów.

W tej chwili pracuję w akademii, która jest częścią fundacji. Kursy są tanie, gdyż fundacja na nich nie zarabia. Uczniowie pokrywają tylko koszt sali, kosmetyków, materiałów, trenera i koszty administracyjne. Nie ma żadnej wartości dodanej. Sala jest bardzo dobrze wyposażona, a kosmetyków nie brakuje. Dzięki sponsorom mamy także wszystkie nowości z rynku kosmetycznego.

Jak więc widać cena nauki nie zawsze przekłada się na jakość.

Najdroższe jest zawsze wyposażenie kuferka. Kufer wizażysty nie ma dna. I tutaj przydaje się wiedza, gdyż nigdy nie będziemy w stanie kupić wszystkiego. Musimy wiedzieć, co jest nam niezbędne, co możemy zastąpić czymś innym, a co jest w ogóle niepotrzebne. Należy być wyczulonym na chwyty reklamowe firm kosmetycznych i uważać na wszelkie nowości i cuda techniki, jak np. wibrująca maskara.

Przed podjęciem decyzji o wyborze kursu, warto się zapytać, czy możemy na nim uzyskać radę, jak wyposażyć kuferek i czy podczas nauki będziemy mogli zaopatrzyć się taniej w kosmetyki. Często szkoły współpracują z różnymi firmami i mogą uczniom taniej zakupić kosmetyki. Radzę jednak najpierw sprawdzić cenę szkolną z ceną rynkową, gdyż część szkół kupuje taniej dla siebie, ale dorzuca swoją marżę i uczniom i tak sprzedaje drożej.

Przed kupnem kosmetyków na własną rękę warto sprawdzić ich ceny za granicą lub ponegocjować ze sprzedawcą. Opłaca się zebrać koleżanki i zrobić wspólne zakupy – im więcej kupujemy, tym większy rabat możemy uzyskać.

 

Myślę, że jest to dość ciekawy artykuł dla osób planujących przyszłość z tym zawodem 🙂  Oraz, że rozjaśniło to wasze umysły chociaż odrobinę 🙂 Są po prostu rzeczy o których warto wiedzieć 🙂

Artykuł  z  strony: http://www.republikakobiet.org

Na pytania zadawane przez internautów odpowiadała Joanna Janiszewska Trener wizażu i stylizacji w Akademii Republiki Kobiet. 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 komentarzy do “Cała prawda o wizażu – praca wizażystki